Handlujący na ostrowskich targowiskach negocjują ulgi

4
Wracamy do sprawy z poprzedniego tygodnia i do żądań handlowców z ostrowskiego targowiska dotyczących zmniejszenia lub umorzenia opłat targowych w okresie pandemii. Po czwartkowym spotkaniu w Urzędzie Miejskim w Ostrowie Wielkopolskim prezes spółki Ewa Psztyr zadeklarowała zwrot pieniędzy za dziesięciodniowy okres, w którym handel był zabroniony, obiecała opracowanie dodatkowego pakietu pomocowego i zaprosiła na kolejne spotkanie.

Handlowcy z ostrowskiego targowiska miejskiego przy ulicy Głogowskiej w miniony czwartek przyszli pod Urząd Miejski w Ostrowie Wielkopolskim, by walczyć o zmniejszenie lub umorzenie opłat targowych, bo – jak mówili – ludzi na targowisku jest bardzo mało.

Zbierając się w ubiegłym tygodniu pod Urzędem Miejskim handlowcy ryzykowali mandatem, ale ryzyko się opłaciło, bo przedstawicielom udało się wejść do magistratu i ustalić datę negocjacji. Spotkanie przedstawicieli osób handlujących na ostrowskim targowisku z zarządcami obiektu odbyło się w środę 22 kwietnia i trwało ponad godzinę.

Czteroosobowa delegacja przedstawiła dokumenty i wykaz osób handlujących na ostrowskim targowisku przy Głogowskiej. – Materiały są analizowane. Upusty będą, ale nie mogę jeszcze dziś powiedzieć, jakie i dla kogo – powiedziała prezes Targowisk Miejskich S.A. Ewa Psztyr. W czwartek odbyło się spotkanie na linii Targowiska Miejskie – Centrum Rozwoju Komunalnego, podczas którego zapadły decyzje dotyczące spornej kwestii. Ustalenia najpierw zostaną przedstawione handlowcom, a następnie poinformowani o rozstrzygnięciach będą przedstawiciele mediów.

redaktor wlkp24.info
paulina.szczepaniak@tvproart.pl

4 KOMENTARZE

  1. 7
    3

    Kto był dzisiaj na targu widział co się dzieje… człowiek przy człowieku, duża część sprzedawców maski na brodzie… Straż miejska nie zwraca na to uwagi. Zamknąć to siedlisko zarazy albo w końcu zacząć przestrzegać przepisów odn. Ilosci kupujących. Ja zrezygmowałem z zakupów zaraz po wejściu na targ…

    • Mohery i tak mają być w glebokim piwazaniu te godziny, bo chodzą całymi dniami po sklepach po 10 razy na dzień, to jest dramat i zupełnie nie potrzebny ten przepis, bo nikomu nie służy

  2. 6
    4

    Targ to sklepy. Pracuje sie tam od 7.00 – 13.00 to jak maja byc godziny dla seniorow? Zreszta seniorzy i tak robia co chca , chodza po sklepach po 5 razy dziennie i uwazaja ze sa najmadrzejsi bo przezyli swoje w zyciu.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick