Czasami dwie bramkarki grały w polu. Żeńska Ostrovia 1909 podsumowuje sezon

0
Niedzielna porażka 0:2 z Respektem Myślenice zakończyła rozgrywki w wykonaniu piłkarek z Ostrowa Wielkopolskiego. Biało-czerwone znalazły po meczu czas, żeby podsumować sezon i opowiedzieć o tym, jak oceniają swoje występy. Jak podkreśliły, zapamiętają rywalizację dobrze, bo wiele udało się osiągnąć, choć nie brakowało gorszych momentów.

Po rozegraniu 20 meczów w II lidze i 14 w IV lidze, dobiegł końca sezon na piłkarskich boiskach w wykonaniu żeńskich drużyn. Ostrovia 1909 może uznać go za całkiem udany, choć nie wszystkie cele zostały zrealizowane.

Drużyna przed sezonem postawiła sobie ambitny plan, aby podjąć walkę o awans do I ligi. Z upływem kolejnych miesięcy cel zaczął się oddalać. Przyczyniła się też do tego postaw w rundzie wiosennej. Wówczas II-ligowa drużyna spisywała się nieco gorzej, niż jesienią. W pierwszej odsłonie sezonu piłkarki zdobyły 20 punktów, a wiosną – 14. Spoglądając wyłącznie na wiosenną rywalizację, Ostrovia uplasowała się na szóstej pozycji, a więc o dwie niżej, niż jesienią. – Poprzednia runda była bardziej pryz  równej formie. Na wiosnę mieliśmy sinusoidę. Czasami zdarzały się lepsze mecze, czasami gorsze. Pojawiły się też wpadki. Późno też weszliśmy na boisko i uważam, że straciliśmy atut tego boiska, bo wcześniej była to nasza twierdza – podsumował Łukasz Pawlak, trener żeńskiej drużyny Ostrovii 1909.

Biało-czerwone w II lidze zajęły czwarte miejsce na koniec gry, a w wielkopolskiej IV lidze – drugie. Choć nie zdołały wywalczyć awansu, mogą uznać ten sezon za całkiem udany. Oprócz ligowego grania osiągnęły też historyczny sukces – dotarły do 1/8 finału Pucharu Polski na szczeblu ogólnokrajowym. – Myślę, że wszystko wypadło pozytywnie. Ja jestem zadowolona z tego sezonu, ze swojej gry i z gry dziewczyn – podkreśliła Zuzanna Czub, jedna z piłkarek Ostrovii 1909.

Patrząc na sytuację kadrową i przypadki nieregularnego uczestnictwa w treningach wśród zawodniczek drugiego zespołu, można uznać, że zajęcie drugiego miejsca w wielkopolskiej lidze jest całkiem niezłym wynikiem. Zwłaszcza, że nie brakowało problemów personalnych. – Drugi zespół funkcjonuje też po to, żeby wspierać pierwszy. Były rotacje i często wyglądało to tak, że w drugim zespole dwie bramkarki grały w polu. Takie sytuacje się zdarzają. Nic nie zrobimy – opowiada Zuzanna.

Trenerzy chcą uporządkować tę sytuację i spotkać się z piłkarkami, żeby podsumować sezon i zaplanować kolejny. Niewykluczone, że drugi zespół zostanie zlikwidowany, co pozwoli zwiększyć liczbę piłkarek w pierwszym. Niejasna jest też sytuacja Laury Almeidy. Czy Portugalka pozostanie w Ostrovii 1909? Jak powiedziała nam po niedzielnym spotkaniu, negocjacje trwają.

Więcej w materiale wideo.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick