Co z ostrowską spalarnią? Jest odpowiedź na protest mieszkańców

12
Podczas czerwcowej sesji Rady Miejskiej Ostrowa Wielkopolskiego został poruszony temat planowanej budowy spalarni odpadów, która miałaby powstać na terenie miasta. Realizacji tej inwestycji sprzeciwia się grupa mieszkańców Ostrowa, która wyraziła to podczas wtorkowej konferencji prasowej. To dopiero początek spotkań, rozmów i dyskusji w tej sprawie.

Od wtorku ponownie głośno w Ostrowie Wielkopolskim na temat planowanej budowy spalarni odpadów. Rządzący chcieliby realizacji tego pomysłu. Część mieszkańców jest przeciwnych i wyrazili to podczas zwołanej właśnie na ten dzień konferencji prasowej. Wyrazili obawy i stwierdzili, że nie chcą powstania takiej instalacji w ich mieście.

CZYTAJ TEŻ: Beata Klimek z absolutorium. Nikt nie był przeciwny, ale nie wszyscy byli za

Temat wrócił w środę podczas czerwcowej sesji Rady Miejskiej Ostrowa Wielkopolskiego. Interpelację w tej sprawie złożył radny Koalicji Obywatelskiej Jakub Paduch i była to jedyna interpelacja, do której jeszcze podczas sesji odniosła się prezydent Beata Klimek. Udzieliła ogólnej odpowiedzi skupiając się przede wszystkim na zapewnieniach, że nie zrobi niczego wbrew woli mieszkańców. – Rozpoczniemy dyskusję nie tylko z radnymi, ale przede wszystkim z mieszkańcami, czy są za tą instalacją, czy są przeciw tej instalacji – zaznaczyła. Prezydent zapowiedziała również, że byłaby to niewielka instalacja przeznaczona wyłącznie na potrzeby Ostrowa Wielkopolskiego.

Był to przyczynek do rozpoczęcia dyskusji pomiędzy radnymi wszystkich klubów. Jakub Paduch zaapelował o przeanalizowanie dotychczasowej koncepcji pod względem zmian w prawie i unijnych przepisów. – Jeśli za chwilę Unia Europejska obejmie tego typu instalacje systemem handlu emisjami gazów cieplarnianych, to również będzie to generować ogromne koszty, które siłą rzeczy będą przerzucane na mieszkańców – zaznaczył.

CZYTAJ TEŻ: Ofiarowaliście blisko 114 litrów krwi! Podsumowujemy 17. akcję Oddaj krew z kablówką

Pojawiły się też głosy, żeby przeprowadzić konsultacje społeczne i wysłuchać mieszkańców, a także przekazać im wiarygodne informacje, żeby nie zostali wprowadzeni w błąd. – Tu nie ma co czekać na żadne konsultacje. Ten temat musimy powoli do społeczeństwa przybliżać, żeby się każdy zastanowił, a później – to, co pani prezydent powiedziała – niech będzie 20, 30 kursów do tego Konina przykładowo – podkreślił Marian Herwich z KO.

Wymienił Konin, bo to miasto przewijało się już wcześniej w dyskusji podczas sesji. Funkcjonuje tam spalarnia odpadów, której działanie miało okazję sprawdzić czterech ostrowskich radnych w tym Leszek Witoń z Prawa i Sprawiedliwości. To właśnie on podzielił się refleksją na temat wizyty złożonej w największym mieście wschodniej Wielkopolski. – Szukaliśmy komina, ale go nie było. Tam nie ma nawet komina. A jakbyście zobaczyli ten komin, to to jest taka mała rura, z której co pół godziny są pobierane pomiary przez całą dobę, które wyświetlają się na tablicach. Jest to tak nadzorowane jak na filmach science fiction – zaznaczył.

CZYTAJ TEŻ: Spalarnia śmieci w Golinie? Konfrontacja mieszkańców z urzędnikami

Głos w dyskusji zabrał też były prezydent Ostrowa, a obecnie przewodniczący Komisji Gospodarki Miejskiej Radosław Torzyński: – Warto jest z mieszkańcami rozmawiać i może niekoniecznie robić coś wbrew ich opinii, ale czasami trzeba mieć odwagę robić rzeczy potrzebne i słuszne pomimo negatywnych opinii mieszkańców.

Kończąc dyskusję Beata Klimek zapowiedziała, że zorganizuje spotkanie z twórcami projektu budowy spalarni odpadów w Ostrowie Wielkopolskim. Ma być ono skierowane do radnych, żeby ci mogli w imieniu swoim oraz mieszkańców uzyskać odpowiedzi na pytania związane z planem budowy tej inwestycji.

Skrót dyskusji o spalarni znajdziesz w materiale wideo (na górze strony).

Zobacz czerwcową sesję Rady Miejskiej Ostrowa Wielkopolskiego

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

12 KOMENTARZE

  1. 17
    1

    RZZO tez miało być krystaliczne. Tymczasem mieszkańcy – łącznie z małymi dziećmi, muszą oddychać neurotoksycznymi wyziewami przez 24h na dobę. Jest jakaś odważna osoba w UM, która zafunduje im badania? Czy prezydent i przewodnicząca rady odważą się odwiedzić mieszkańców w ich domach i powąchać tego smrodu? Nie ma – bardzo boicie się tego niewygodnego tematu. Dla was ważniejsze są ładne kwiatki na Glogowskiej!

  2. 12

    „Mieszkam tam cały rok i mnie nic nie śmierdzi” cytat z radnej PiS, co to zdradziła wyborców i teraz jest przyjazna pani Klimek

  3. 1
    2

    W kwestii instalacji wysokiej kogeneracji – wystarczy porównać dymy wydobywające się z istniejących elektrociepłowni z tym, co będzie się wydobywało ze spalarni odpadów, a raczej – ze spalarni RDF-u i preRDF-u. Stare instalacje nie maję praktycznie filtrów. To, czym teraz oddychamy jest wielokrotnie gorsze od wyziewów ze spalarni. I mówmy konkretnie – budowa nowej elektrociepłowni na RDF i preRDF NIE JEST SPALARNIĄ ŚMIECI!!! Dobrze byłoby, żeby ci, którzy negatywnie wypowiadają si,ę w sprawie tej budowy, chociaż trochę poczytali na ten temat. A grupka mieszkańców gminy ostrzeszowskiej ma główny argument taki, że skoro im (właścicielom domków jednorodzinnych) zdrożał węgiel, to mieszkańcom bloków wielorodzinnych również opłata za ciepło może być podniesiona! I generalnie ten ostrzeszowski protest jest głównie przeciw obecnemu Burmistrzowi. Mam nadzieję, że opór w Ostrowie nie ma na celu tylko i wyłącznie „dokopanie” naszej Pani Prezydent.

    • Może trzeba a wprost należy poznać udziałowców RZZO sp. z o.o. i zaraz ujrzymy prawdę. Gdyby ktoś znal akcjonariat Holdikom S.A. też by w bajki likwidacji nikt nie uwierzył.

    • 3
      1

      Spalarnia za 4 lata będzie przynosiła poważne koszty, które zapłacą mieszkańcy, budować będzie pani Klimek za nasze czyli pożyczone pieniądze, bo na unijne nie ma co liczyć. Do tej spalarni pojedzie sznur ciężarówek ze śmierdzącym ładunkiem, a w miarę zmniejszania się strumienia odpadów (bo ma wzrastać recykling) miasto zacznie skupować opał do tej spalarni. Itd itp. Wystarczy poczytać co UE sądzi o budowie nowych spalarni. Duże spalarnie mogły liczyć na duże dofinansowanie np w zabezpieczenia. Budowa wielu małych spalarni spowoduje „oszczędności” bo koszty budowy będą coraz wyższe. Dziś miasta nie stać na Aquapark za 100 mln, ale na spalarnię kosztująca powyżej 100 mln będzie stać?

  4. Burmistrz Jarocina Adam Pawlicki odebrał od posłów PiS symboliczny czek na prawie 31 mln zł z rządowego programu Polski Ład. Na czeku jest również „Budowę drogi dojazdowej do terenów inwestycyjnych w miejscowości Golina”. Z tej informacji nikt się nie dowie, że 2,5 km drogi ma kosztować… 28 mln zł! Przeliczmy, ile ma kosztować 1 kilometr? 11,2 mln zł! Kto ją wybuduje Nikt też się nie dowie, że droga, której wartość oszacowana została na 28 mln zł i została dofinansowana kwotą ponad 26 mln zł z rządowego programu Polski Ład będzie przebiegała przez grunty należące do Adama Pawlickiego, który posiada tam około 50 hektarów ziemi. Na konferencji z udziałem posłów i samorządowców dziennikarze nie mogli zadawać pytań, więc nie wiadomo, czy parlamentarzyści partii rządzącej wiedzę o tym fakcie @StopSpalarniWGolinie @kochamyjarocin

Skomentuj Qwerty Anuluj odpowiedź

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick