Ciężki zawód sportowca. Nie poczują magii świąt

0
Sportowcy święta często spędzają w podróży. I nie ma, że boli. Taki zawód sobie wybrali i z konsekwencjami muszą sobie jakoś radzić. Polska Liga Koszykówki od kilku lat w terminarz rozgrywek wpisała mecze świąteczne, rozgrywane 26 grudnia. W tym roku koszykarze BM Slam Stali w drugi dzień świąt zagrają w Zielonej Górze ze Stelmetem. Na mecz wyjadą już dzień wcześniej.

Nie inaczej będzie z Sylwestrem. Już trzeciego dnia nowego roku koszykarze grać będą z MKS Dąbrową Górniczą. – Już w nowy rok rozpisany mamy trening, więc w Sylwestra tylko lampka szampana ze znajomymi, jakieś gry planszowe i w miarę szybko do spania – mówi Mateusz Kostrzewski, który rok temu także grał 26 grudnia, będąc jeszcze koszykarzem PGE Turowa Zgorzelec.

Większy problem jest ze świętami, bo w tym okresie koszykarzy BM Slam Stali praktycznie nie będzie w domu. – Taki mamy zawód, nasi najbliżsi musieli się już z tym pogodzić. Od kilku lat jest ten problem, ale jakoś sobie radzimy. Śmialiśmy się w szatni niedawno, że jak pojedziemy do Zielonej Góry, to weźmiemy mikrofalę do autokaru i będziemy sobie odgrzewać resztki z wigilijnego stołu – żartuje Tomasz Ochońko, rozgrywający BM Slam Stali.

PLK wprowadziła mecze świąteczne, żeby jeszcze bardzie popularyzować dyscyplinę. Mecze wówczas cieszą się dużą popularnością. – Wiadomo, że większość ma wtedy wolne i jeśli nie pojawi się w hali, to na pewno obejrzy mecze w telewizji – dodaje Ochońko.

redaktor wlkp24.info
marcin.gebel@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick