Ceny idą w górę. Czy „drożyzna” wpłynie na przygotowania do świąt?

8
Przed nami ostatni weekend poprzedzający Boże Narodzenie. Wiele osób uda się do sklepów, by kupić produkty potrzebne do przygotowania potraw na wigilijną wieczerzę i świąteczny obiad. Ceny produktów spożywczych w ostatnich miesiącach znacząco poszły w górę, tylko w listopadzie było drożej średnio o 11%. Coraz wyższe kwoty, które trzeba zapłacić za produkty spożywcze, mogą spowodować, że tegoroczna gwiazdka będzie obchodzona skromniej.

Chleb, nabiał, mięso, paliwo i energia elektryczna m.in. za to trzeba zapłacić więcej. Jeszcze kilka lat temu bochenek kosztował ok. 3 zł, a obecnie najtańszy ma cenę 5 zł. Tylko w listopadzie było drożej średnio o 11%. Wzrost cen zauważają nie tylko klienci, ale też sprzedawcy. – Bardzo zdrożały oleje i wszystkie wyroby tłuszczowe, a są to produkty, których używamy na co dzień i trzeba je kupić. Droższe są też warzywa i owoce, a przed świętami więcej zapłacimy za słodycze np. czekolady – tłumaczy Anna Sycha, sprzedawczyni na krotoszyńskim rynku.

Sytuacja finansowa wielu Polaków pogorszyła się w związku z pandemią koronawirusa. Będzie to już drugie Boże Narodzenie w tym trudnym dla wszystkich czasie. „Drożyzna” może mieć wpływ na przygotowania do świąt. – Trzeba będzie zrobić mniejsze, skromniejsze zakupy – mówi mieszkaniec Krotoszyna. – Przygotujemy tylko tyle potraw, ile będziemy w stanie zjeść – dodaje mieszkanka.

Święta to także czas, w którym obdarowujemy się prezentami. Z badań wynika, że w 2020 roku Polacy wydali średnio 507 złotych na zakup podarunków dla swoich bliskich. – Niektórzy klienci mówią, że w tym roku będą musieli zrezygnować z kupowania prezentów, bo niestety wszystko zdrożało. Zauważyłam też, że w tym roku osoby, które decydują się na zakup podarunku, wybierają te skromniejsze i mniejsze – mówi Anna Sycha.

Warto też pamiętać o tym, by na święta przygotować tyle potraw, ile naprawdę jesteśmy w stanie zjeść. Bowiem, jak wynika z badań Instytutu Ochrony Środowiska Państwowego Instytutu Badawczego, w 2020 roku w Polsce zmarnowano blisko 5 milionów ton żywności.

redaktor wlkp24.info
aleksandra.barczak@tvproart.pl

8 KOMENTARZE

  1. Pewnie że skromniejsze. Je się cały rok. Jeszcze trochę niech tak wszystko drożeje to ludzie będą suchy chleb jeść. Żeby było na opłaty, Mieszkanie. I nie będą chorować na covid tylko z niedozywienia.

  2. Coś ostatnio na miejskim targowisku w Ostrowie Wielkopolski nie widzę Andrzeja Dery a na niego czekam aby zapytać jak żyć.

Skomentuj Janka Anuluj odpowiedź

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick