Carter o swoim powrocie do Ostrowa

2
W niedzielę kibice w Ostrowie zgotowali owację na stojąco dla powracającego do zespołu ,,Stalówki" Marca Antonio Cartera. Amerykanin w ponownym debiucie w żółto-niebieskich barwach spędził w grze 27 minut. Zdobył 14 punktów, trafiając 6 z 14 rzutów z gry. Amerykanin nie wróciłby do Ostrowa, gdyby nie determinacja prezesa Pawła Matuszewskiego, którego celem było wzmocnienie drużyny właśnie Carterem. - Po wyjeździe z Litwy potrzebowałem trochę czasu. W okresie świąt chciałem być w domu z rodziną. Z prezesem Pawłem często rozmawiałem. Widziałem jego determinację. W końcu znaleźliśmy porozumienie i wróciłem - mówi nam Marc Antonio Carter.
redaktor wlkp24.info
bartosz.karasinski@tvproart.pl

2 KOMENTARZE

  1. Szkoda.że prezesowi zabrakło determinacji w sprawie hali K1. Przyłożył znacznie rękę do tego,że klub z tradycjami STAL jest dziś w takim położeniu.Mimo tego wszystkiego juniorzy starsi Stalówki pokazali charakter i właśnie determinację i w pięknym stylu awansowali do ćwierćfinałów mistrzostw polski.Warto jest zainwestować w młodzież bo to są chłopcy z OSTROWA a nie pakować tylko kasę w zbieraninę podstarzałych gwiazdeczek z bemek.

  2. Podobno mają zrezygnować z DJ Richardsona!!! Jeśli tak się stanie to uważam że trzeba pozbyć się też trenera bo nie panuje nad drużyną z takim potencjałem! Przy Urlepie DJ byłby wymiataczem w tej śmiesznej lidze;wystarczy zobaczyć efekty jego pracy w Stelmecie.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick