BM Slam Stal jedzie do Bydgoszczy wziąć rewanż na Astorii [WIDEO]

0
W sobotę o godz. 17:30 koszykarze BM Slam Stali zagrają pierwszy mecz w drugiej rundzie spotkań Energa Basket Ligi. Rywalem beniaminek z Bydgoszczy. Na inaugurację sezonu Astoria dość niespodziewanie wygrała w Ostrowie po dogrywce 94:88. Teraz czas na rewanż.

Każdy mecz to nowa historia. Ta z początku sezonu była jednak bardzo bolesna dla koszykarzy BM Slam Stali, którzy na inaugurację przegrali z Astorią przed własną publicznością. Bydgoszczanie weszli wówczas w mecz z przytupem, wygrywając pierwszą kwartę 28:12. Gospodarze w drugiej kwarcie odrobili straty, mając szansę na wyciągnięcie wygranej, zabrakło jednak szczęścia.

– Pamiętam bardzo dobrze tamto spotkanie. Zaczęliśmy bardzo źle, przegrywając pierwszą kwartę piętnastoma punktami bodajże. Nie mieliśmy tempa ani agresji w grze. Później to wszystko wróciło, a my wróciliśmy do meczu. Wyszliśmy nawet na prowadzenie. Mieliśmy szansę wygrać ten mecz, ja nawet miałem okazję, żeby zamknąć to spotkanie, ale nie udało się. Miałem dobitkę na zwycięstwo, ale piłka nie wpadła. Później ta nieszczęsna dogrywka, w której szanse na wygraną były 50/50, ale ostatecznie przegraliśmy – mówi Paulius Dambrauskas, który dobrze pamięta spotkanie z początku sezonu.

Szkoda. Kto wie, jak ułożyłby się ten sezon, gdyby ostrowianie wygrali ten mecz. Już się nie dowiemy. Najważniejsze jednak, że wnioski zostały wyciągnięte.

Ostrowianie na koniec pierwszej rundy wyprzedzili beniaminka z Bydgoszczy, prezentując się w ostatnich tygodniach zdecydowanie lepiej od Astorii. BM Slam Stal wydaje się być faworytem tego meczu. Zawodnicy jednak nie czują żadnej presji związanej z tym spotkaniem.

Nie potrzebujemy, żadnej presji przed tym meczem i myśleć, że za wszelką cenę musimy go wygrać. To jedno z kolejnych spotkań sezonu regularnego. Musimy tam jechać, zagrać swoje, a wtedy wygramy. To nie jest tak, że mamy w głowach myśl, że jeśli z nimi przegraliśmy, to teraz musimy się za wszelką cenę wziąć rewanż. Oni nie mają ostatnio dobrej passy, ale każdy kolejny mecz to nowa historia. My jedziemy tam po prostu z nastawieniem wykonania swojej roboty jak najlepiej tylko potrafimydodaje Dambra, litewski obrońca BM Slam Stali.

redaktor wlkp24.info
marcin.gebel@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick