Bał się, że zarazi rodzinę i zamieszkał w ciężarówce? “Nieprawdziwe informacje i daleko idąca ostrożność”

7
Fot. Yeshi Kangrang / Unsplash
Jeden z mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego wrócił z zagranicy, ale jego stan zdrowia nie był dobry. Bojąc się, że został zakażony koronawirusem, mieszkał w ciężarówce, bo nie chciał narazić bliskich. Według przepisów mężczyzna musiał odbyć przymusową 14-dniową kwarantannę, ale służby medyczne zasygnalizowały mu, że powinien ją odbyć w domu. Jak informuje sanepid, wokół tematu narosły nieprawdziwe informacje.

Mężczyzna, który wrócił z Włoch do Ostrowa Wielkopolskiego, wykazywał objawy mogące wskazywać na silne przeziębienie. Jak dowiedział się portal wlkp24.info w sanepidzie, ostatecznie stwierdzono u pacjenta lekkie zapalenie oskrzeli. Informacja na jego temat obiegła zarówno lokalne środowisko, jak i lokalne media, które powoływały się na anonimowe źródła.

Próbując ustalić prawdę na temat wydarzeń w tej sprawie, już kilka dni temu skontaktowaliśmy się z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Ostrowie Wielkopolskim, jak również z policją. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Sprawa spotkała się z jeszcze większym zainteresowaniem w związku z tym, że mężczyźnie pobrano próbkę do badań na obecność koronawirusa, a uwagę wielu osób przykuł fakt, że postanowił on spędzić kilka dni w samochodzie. Pojawiły się – co potwierdza ujemny wynik badania – bezzasadne podejrzenia, że mężczyzna jest zakażony.

Słowa krytyki spadły na służby sanitarne i medyczne. Kolejne doniesienia medialne wywołały pytania o to, dlaczego mężczyzna nie trafił do szpitala. Jak wyjaśnia w rozmowie z wlkp24.info Tadeusz Andrzej Biliński, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Ostrowie Wielkopolskim, mężczyzna konsultował się z pracownikami szpitala zakaźnego, którzy odmówili hospitalizacji, ponieważ nie było podejrzenia koronawirusa. Mężczyzna jednak zdecydował się na oczekiwanie na wynik – jak dowiadujemy się w sanepidzie – w samochodzie ciężarowym, w którym miał mieć do dyspozycji łóżko i ogrzewanie, a w jedzenie zaopatrywała go mama. Szef placówki zdementował doniesienia medialne, jakoby mężczyzna miał przebywać w skrajnie niekorzystnych warunkach w samochodzie osobowym, kiedy przy gruncie występował przymrozek.

Służby medyczne zadecydowały o zastosowaniu domowej kwarantanny, ale mężczyzna postanowił pozostać w ciężarówce. – Wokół całej sprawy narosło wiele nieprawdziwych informacji, które rozeszły się szerokim echem. Informacja o mężczyźnie dotarła także do moich przełożonych, którzy dzwonili do mnie, aby dowiedzieć się, jak sytuacja rzeczywiście wyglądała – wyjaśnia Tadeusz Andrzej Biliński. Jednocześnie podkreślając, że była to “zbyt daleko idąca ostrożność” ze strony mężczyzny.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

7 KOMENTARZE

  1. 44
    1

    Gdyby wszyscy powracający z zagranicy zachowali taką właśnie “zbyt daleko idącą ostrożność” to nie byłoby w tej chwili tylu zarażonych ….. Jak dla mnie to bardzo dziwna wypowiedź Pana Dyrektora.

  2. 20
    10

    Dużo jeszcze tych,, patriotów,, będzie wracało i zakazało? My mamy na wszystko uważać a tysiące potencjalnych nosicieli wpuszczamy do kraju

    • 17
      5

      Ten patriota dba o to żebyś mógł iść do sklepu zrobić zakupy. Trzeba pomyśleć że kierowca jeździ po innych krajach po towar a nie po to żeby przywieść wirusa.

  3. 21
    2

    Ten Pan napewno podał adres pod którym będzie odbywał kwarantannę. A jak widać sam zdecydował ze będzie w aucie w którym prawdopodobnie jako zawodowy kierowca wykonując pracę często mieszka. Czemu media próbują robić z tego sensacje. Najlepiej obwiniać instytucje które pracują na najwyższych obrotach.

  4. 16

    Mam pytanie ,czy powrót z Włoch i zapalenie oskrzeli to nie jest powód do daleko idącej ostrożności? W Wolicy też rzekomo było bakteryjne zapalenie płuc.

    • Tam jest od gruźlicy po wszelakie choroby płuc ,przecież to szpital chorób płuc tylko co ludzie z sobą to jest szczyt nieodpowiedzialnosći i dlatego Jest tak że jeden drugiego zaraża i jest epidemia zamiast się leczyć to wolą się włòczyć I roznoszą na innych swoje bakterie i wirusy .

  5. 20

    Odpowiedzialny człowiek tak postępuje.Moj mąż też wrócił z zagranicy,jeszcze przed zamknięciem granic i podjał decyzję o domowej kwarantannie.Nawet myślał o zamieszkaniu w garażu tylko po to aby chronić mnie i dzieci.Takie zachowanie to tylko dowód dojrzałości.A inne , bezmózgi,zjeżdżają i się spotykają z kumplami bo dawno się nie napili razem.😟Wszystkim życzę zdrowego rozsadku

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick