150 dni „na walizkach”. Europejska przygoda z bańkami mydlanymi

0
Mają po 29 lat i nazywają się The Bubblers' Life. Od maja jeżdżą swoim "bańkobusem" po Starym Kontynencie pokazując przechodniom spektakl z gigantycznymi mydlanymi bańkami. Ona jest od spraw organizacyjnych, on natomiast tworzy recepturę eliksiru do baniek i jest "złotą rączką". Agnieszka jest z wykształcenia bohemistką, Bruno swoje korzenie ma w Niedźwiedziu pod Ostrzeszowem oraz w Ostrowie Wielkopolskim. Poznajcie historię pary, która od 100 dni jest "na walizkach" i która postanowiła spełnić swoje marzenia.

Bańki mydlane elektryzują każdego i nie dotyczy to tylko i wyłącznie dzieci. Z takiego założenia wyszli Aga i Bruno – twórcy projektu The Bubblers’ Life, którzy w maju wyruszyli w podróż po Starym Kontynencie. Wyprawę zorganizowali ze swoich oszczędności, a pokazy baniek mydlanych pozwalają im budżet wyprawy nieco podreperować.

Agnieszka i Bruno - fot. The Bubblers' Life
Agnieszka i Bruno – fot. The Bubblers’ Life

– Z naszych obserwacji wynika, że Wrocławianie uwielbiają bańki mydlane. Czy podobnie jest w innych miastach? Czy podobnie jest w całej Europie? A jak jest na świecie? Chyba najlepiej to sprawdzić, bo encyklopedia milczy na ten temat. Postanowiliśmy zacząć od Europy. Jedziemy zatem! – czytamy na stronie projektu.

W projekcie każdy jest za coś odpowiedzialny. Agnieszka jest świetna w sprawach organizacyjno-komunikacyjno-kreatywnych. Bruno to natomiast „złota rączka”. To właśnie on odpowiedzialny jest za miksturę, dzięki której bańki mydlane są tak ogromne i trwałe. Oboje pracowali nad eliksirem dłuższą chwilę.

– Naszymi pierwszymi widzami były dzieci z osiedla a sceną plac zabaw. Nieśmiało zaczęliśmy marzyć, że możemy to robić częściej. Może nawet wymyślimy swoje kostiumy? Bańka przybierała konkretny kształt. Mieniła się różnymi kolorami. Tylko, że niespodziewanie pękła. Pękła od uderzenia w tył auta, którym kierowałam. Skręciłam kręgosłup – wspomina Agnieszka.

Podczas rehabilitacji sporo myślała o życiu i stwierdziła, że skoro jest takie kruche to warto z niego czerpać pełnymi garściami. Stała się wolontariuszką, wspólnie z Brunem rozwinęli też projekt z bańkami mydlanymi. Najpierw pokazywali bańkowe show w Polsce. Dziś zna ich cała Europa. Od 26 maja są w trasie. Odwiedzili już 12 państw: Czechy, Słowację, Austrię, Węgry, Chorwację, Słowenię, Włochy, San Marino, Watykan, Francję, Hiszpanię i Portugalię.

fot. The Bubblers' Life
fot. The Bubblers’ Life

– Zdążyliśmy zrobić pokaz baniek w węgierskim i słoweńskim przedszkolu, w Chorwacji trafić do lokalnych wiadomości (bo robiliśmy pokaz w pełnym słońcu i zauważył nas fotograf). Mieliśmy też okazję pojawić się na instagramie Wysokich Obcasów (dzięki kąpieli w kukurydzy). W trasie poznaliśmy wielu dobrych ludzi z którymi się zaprzyjaźniliśmy. Przed samym wyjazdem niestety nas okradziono, ale rówież znalazły się osoby, które nam pomogły. Uzbierały dla nas całą kwotę potrzebną na odkupienie rzeczy – opowiadają.

Planowali być poza domem około 150 dni, ale przez kradzież ten czas skróci się prawdopodobnie do 130 dni. Mieszkają w 28-letnim zabudowanym fordzie transicie zwanym przez nich „bańkobusem”. Korzystają z couch surfingu, bo na swojej drodze chcą poznawać zwykłych ludzi i ich kulturę. Teraz są w Bilbao w Hiszpanii, gdzie jest deszczowo i na razie nie mogą prowadzić pokazów. Nie tracą jednak pogody ducha.

– Pasja wzięła się z chęci robienia czegoś pozytywnego. Zobaczyliśmy, że bańki niosą wiele radości i pozwalają się oderwać od problemów – nawet tym większym dzieciom, które mają już swoje dorosłe sprawy – kwitują.

Chcecie śledzić poczynania Agi i Bruna? Zapraszamy do śledzenia ich mediów społecznościowych:

http://www.thebubblerslife.com

https://www.facebook.com/thebubblerslife/

https://www.instagram.com/thebubblerslife/

 

 

redaktor wlkp24.info
tomasz.wojciechowski@tvproart.pl
dziennikarz/fotoreporter/montażysta

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick