Start Lublin nastraszył wicemistrzów Polski w Ostrowie

0
Koszykarze Arged BM Slam Stali wczorajszy mecz ze Startem Lublin rozpoczęli jak zawsze we własnej hali z dużym przytupem. Później też było po staremu. Rywal doszedł i był bliski wygranej, ostatecznie więcej zimnej krwi mieli gospodarze, którzy zwyciężyli 87:84.

To już kolejny mecz w 2019 roku, kiedy ostrowianie nokautują rywala w pierwszych minutach i zamiast wyprowadzić ostateczny cios, doprowadzają do nerwowej końcówki. W meczu ze Startem Lublin dwie minuty przed przerwą ostrowianie prowadzili różnicą dwudziestu punktów 53:33. Niestety fatalna trzecia kwarta i rywal wrócił do gry.

Lubelski zespół wygrał trzecią kwartę różnicą jedenastu punktów. Duża w tym zasługa rozgrywającego Joe Thomassona, który dwoił się i troił seryjnie dziurawiąc kosz Arged BM Slam Stali. Amerykanin w całym meczu rzucił 26 punktów, grając na wysokiej skuteczności.

– Nigdy nie jest dobrze kiedy się przegrywa. Nigdy także nie będę akceptował porażek, zwłaszcza kiedy jest ich kilka z rzędu. Dziś jednak walczyliśmy, wróciliśmy do gry, ale nie ma punktów. Jutro musimy wrócić do treningów i znów ciężko pracować. Nie możemy się poddawać, bo nic w życiu nie przychodzi łatwo. Do ostatniego meczu w sezonie będziemy walczyć o każdą wygraną – powiedział Joe Thomasson.

W ostatniej kwarcie mecz rozpoczął się na nowo. Kosz za kosz, goście doszli zespół Wojciecha Kamińskiego na różnicę dwóch punktów. Nie potrafili jednak przełamać rywala. Pod koszami znów dominował Shawn King, autor 15 punktów i 14 zbiórek.

– To było dobry mecz dla nas, w który dobrze weszliśmy. Niestety później nastąpiła chwila rozprężenia. Rywal to wykorzystał, mimo że trener przestrzegał nas przed tym – dodał Shawn King.

Ostatecznie końcówka należała do Mateusza Kostrzewskiego, który znów zdobywał najważniejsze punkty. Wtórował mu Michał Chyliński. „Kostek” zakończył mecz z 22 punktami, „Chylu” z czternastoma. Stal wygrała po raz szesnasty w sezonie.

Ostrowian czeka teraz wyjazd do Koszalina, gdzie kilka dni temu przegrała właśnie ekipa Davida Dedka. Ten mecz 25 marca o godzinie 18:30.

redaktor wlkp24.info
marcin.gebel@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick