Zabił dwie osoby, trzy kolejne próbował. Jego wyrok dożywocia będzie nieważny?

8

W środę Sąd Apelacyjny w Łodzi zajął się wyrokiem za podwójne morderstwo w Cerekwicy Starej. Eryk J. za zabicie dwóch osób i usiłowanie zabójstwa trzech kolejnych w tym swojego nienarodzonego dziecka został skazany na dożywocie z możliwością ubiegania się o zwolnienie po 40 latach. Przesłanki, jakie docierają do mediów wskazują, że wyrok ten może zostać… unieważniony. Wydał go bowiem sędzia powołany przez nową Krajową Radę Sądownictwa, która zdaniem opozycji, została powołana niezgodnie z konstytucją.

Wyrok w sprawie podwójnego morderstwa w Cerekwicy Starej zapadł w maju 2019 roku po kilku rozprawach. Był bardzo emocjonalny i trudny szczególnie dla członków rodziny, która padła ofiarą nożownika. Teraz okazje się, że to może nie być koniec.

Morderstwo z zimną krwią

Do tragedii doszło w nocy z 14 na 15 marca 2018 roku. 22-letni wtedy Eryk J. uzbrojony w noże i bagnety wszedł do domu swojej byłej, ciężarnej dziewczyny i z zimną krwią zamordował jej rodziców oraz usiłował zabić ją, ich nienarodzone dziecko oraz siostrę ciężarnej. Podczas wizji lokalnej, która miała miejsce kilkanaście godzin po zabójstwie, powiedział: „Chciał zabić każdego, kto stanie mu na drodze”. Powodem tej makabrycznej zbrodni miała być złość i odrzucenie jego osoby przez rodzinę byłej partnerki.

Eryk J. zabił matkę oraz ojca ciężarnej dziewczyny. Ranna kobieta w dziewiątym miesiącu ciąży trafia do szpitala w stanie krytycznym. Konieczne było cesarskie cięcie, by ratować dziecko, które nie oddychało. Lekarze przetransportowali je na Oddział Neonatologii Szpitala w Ostrowie Wielkopolskim. Matka po tygodniu poczuła się na tyle dobrze, że mogła zostać przewieziona do ostrowskiej placówki, by być przy chłopcu. Po kilku tygodniach walki o jego życie, wszystko zaczęło wracać do normy. Siedem miesięcy później Adaś niespodziewanie umarł. Doszło do zatrzymania akcji serca.

Niecały rok po tragedii, której – jak uznał sąd – był winny Eryk J., oskarżony zasiadł na ławie oskarżonych. Odmówił wtedy składania wyjaśnień, milczał. Uczestniczył tylko w pierwszej rozprawie, na której usłyszał akt oskarżenia. – W ocenie prokuratury w postępowaniu przygotowawczym zgromadzono pełny materiał, który jest wystarczający do skierowania aktu oskarżenia. To postępowanie w ocenie prokuratury nie jest dotknięte istotnymi brakami. W szczególności wbrew twierdzeniu obrońców, nie budzi – w szczególności w opinii uzupełniającej biegłych psychiatrów – wątpliwości stan zdrowia psychicznego oskarżonego – mówił wówczas prokurator Krzysztof Kowalewski.

Eryk J. nie był nawet świadkiem ogłoszenia wyroku. Sąd skazał go na karę dożywocia z możliwością ubiegania się o wcześniejsze zwolnienie po 40 latach. Wyrok, który zapadł 15 maja 2019 roku nie był prawomocny, a obrona złożyła apelację. Teraz sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Łodzi, gdzie zostanie ponownie rozpatrzona.

Wyrok jest nieważny, bo sędzia został powołany niezgodnie z konstytucją?

Czy Eryka J. czeka kolejny proces, a rodzina będzie musiała przeżywać koszmar ponownie? Jest to prawdopodobne. Obrońcy skazanego szukają przesłanek do odwołania wyroku. Obrona widzi szansę na uchylenie wyroku w związku z – jak podkreśla – niejasnym statusie Krajowej Rady Sądowniczej. Nowa KRS, zdaniem części środowiska sędziowskiego, a także opozycji, działa nielegalnie. Właśnie to ona (nowa KRS) powołała sędzię, będącą w składzie orzekającym, który skazał Eryka J. na dożywocie.

Ogólnopolska afera związana z reformą sądownictwa w Polsce jest na tapecie od 2018 roku. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego nowo powołani członkowie Krajowej Rady Sądownictwa zostali wybrani przez Sejm RP niezgodnie z konstytucją. Emocje wzbudziły też listy poparcia dla sędziów nowej KRS. Kilka osób ze środowiska prawniczego wycofało swoje podpisy i ich zdaniem istnieje ryzyko, że wcale nie zostały wykreślone z listy. Te dokumenty są obecnie jednymi z najpilniej strzeżonych przez Kancelarię Sejmu RP.

Wyrokiem Sądu Administracyjnego w Warszawie listy nowo powołanych sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa powinny być jawne. Zarówno cała opinia publiczna, jak i członkowie opozycji nie mają do nich dostępu. Twarzą walki z partią rządzącą w sprawie reformy sądownictwa stał się sędzia Paweł Juszczyszyn, sędzia Sądu Rejonowego w Olsztynie, który za domaganie się upublicznienia list poparcia sędziów do KRS, został zawieszony na miesiąc w swoich obowiązkach.

Sprawa ta zyskała wymiar ogólnokrajowy, a w całej Polsce na początku grudnia odbyły się protesty pod budynkami sądów. Pikietujący wyrażali sprzeciw wobec reformy sądownictwa oraz okazywali swoje poparcie m.in dla sędziego Juszczyszyna.

Co dalej z wyrokiem dla Eryka J.?

Jak afera z Krajową Radą Sądownictwa może wpłynąć na sprawę Eryka J. skazanego za podwójne morderstwo w Cerekwicy Starej? Wyrok może zostać unieważniony, a zdaniem Bartłomieja Przymusińskiego, rzecznika prasowego Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, jest to pierwszy przypadek konsekwencji podjęcia takich, a nie innych decyzji. – Wyrok został wydany przez sędziego wskazanego przez obecną KRS, której status nie jest do końca klarowny – wyjaśnia Bartłomiej Przymusiński. Jak udało nam się dowiedzieć, ma chodzić o sędzię Katarzynę Maciaszek. Rzecznik „Iustitii” zauważa, że istnieją przesłanki, aby doszło nawet do jego uchylenia. – To pierwszy przypadek, gdy powołanie sędziego przez nową Krajową Radę Sądownictwa może doprowadzić do uchylenia wyroku w tak poważnej sprawie – mówi. Ale wskazuje jednocześnie, że kwestię legalności wydawanych wyroków rozpatrzą trzy izby Sądu Najwyższego. – Zajmie się tym między innymi Izba Karna Sądu Najwyższego – dodaje.

Izby zaplanowały obrady na czwartek 23 stycznia. O ich decyzjach, które mogą rzutować na sprawę Eryka J., będziemy informować na łamach portalu.

8 KOMENTARZE

  1. 4
    16

    Poczekajcie, spokojnie … To wierzchołek góry … jeszcze trochę to się dopiero zacznie. Ja nie mogę się doczekać tylko min tych którzy za Pisem byli, są … a w krotce nie będą 😁

    • 12
      3

      Czekaj Czekaj, Ty myślisz że w Polsce mieszka 40 mln debi….Jeszcze trochę ludzie wytrzymają, tego jątrzenia i się sami wezmą za te „kasty”. Bo rozumem że też jesteś za tym żeby opozycja odzyskała władzę nawet za groźbę sankcji i pogorszenie bezpieczeństwa publicznego. Niech się żyje gorzej ale dla „kasty” stabilniej. – To szczyt głupoty mój „były kolego”

    • 3
      6

      Wiesz co Adik .. nie wiem czy 40 mln, ale na pewno sporo. Np. w każdym normalnym kraju Premier, Ministrowie i Wiceministrowie po takiej akcji jak u nas z Banasiem podają się do dymisji .. i to w podskokach. Aż strach pomyśleć jakie jeszcze mafie działają pod nosem miłościwie nam panującym. Powiem Ci więcej … w dup*e mam opozycję i wszystkich tych złodziei z Wiejskiej. Przeraża mnie tylko to że ludziom wystarczy wcisnąć 500 zł i będą śpiewać jak im zagrają, a że już to zabrali i to z nawiązką to chyba nie trzeba nikogo przekonywać, prawda ?
      Ktoś niżej wspomniał coś o Grodzkim … no powiem Ci kolego, doskonały przykład żeby pokazać jak ślepym narodem są Polacy. Bo jego sprawą CBA zajęło się szybciutko, bo jak twierdzą są medialne przesłanki … przypomnę – Pan Heniu dzwonił do radia i się poskarżył. CBA wydaje komunikat że chętnie wysłucha wręczających łapówkę Grodzkiemu w zamian za bezkarność – he, he dobre. Za to Prezes jak miał pod górkę z dwoma wieżami i go koleś z Austrii z imienia i nazwiska oskarżył o przyjęcie łapówki … to już CBA nie widzi takich przesłanek… No brawo, dla mnie bomba 🙂 Przykładów jest wiele … książkę możnaby napisać.
      A … i nie ma się co gniewać Adik 😉

    • Anonim, NARÓD zdecydował i wybrał. Nie chciał POLSKI z dykty. Nikt nie rozdaje 500+, tam gdzie jest demokracja tam jert socjal. Sędziowie nie płacą podatków oni ZUS-u, to kto zarobi na twoją emeryturę?

  2. 14
    3

    Prezydent naszego państwa jest nielegalnie wybrany. Wybrał go naród a powinna opozycja sama. Grodzki powiedział,że w Polsce nie ma demokracji ale kiedy został marszałkiem senatu demokracja już jest.

  3. 1
    5

    Ale ja tego nie kwestionuje że NARÓD wybrał. Problem w tym że ten NARÓD daje się robić jak dziecko w piaskownicy. Powiedz mi CO ten rząd zrobił dla Polaków …(dwie, trzy obietnice wyborcze PISu z których się wywiązał)
    A kto zarobi na moją emeryturę ? … na pewno nie sędziowie. Zresztą … jaką emeryturę ? Sama Prezes ZUSu twierdzi, że ZUS nie ma racji bytu w niedalekiej przyszłości. A skoro sędziowie nie płacą to NIECH zaczną. To chyba proste do zrobienia dla obecnie rządzących … tylko dlaczego np. za księży 80% składki ZUS pokrywa fundusz kościelny ??? hmm

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick