EDWARD SOŁTYSIAK

* 18.03.1941   + 16.01.2012
0


Edward Sołtysiak był długoletnim ostrowskim zegarmistrzem. Przepracował w tym fachu ponad pół wieku. Urodził się 18 marca 1941 roku w Ostrowie Wielkopolskim. Uczęszczał do Szkoły Podstawowej nr 3 przy ulicy Wrocławskiej. Już w dzieciństwie miał smykałkę do majsterkowania. Czasomierzami zainteresował się na dobre, gdy po drugiej klasie ojciec kupił mu ,,Sportiwnyj’’ – radziecki zegarek, przypominający stoper. Kosztował wtedy całą pensję.
Toteż po ukończeniu szkoły kontynuował edukację w Gdańsku, w nieistniejącej już obecnie a zarazem jedynej w Polsce zasadniczej szkole zawodowej zegarmistrzowskiej. Nauka w Gdańsku trwała trzy lata. Tam zdobył podstawy zawodu, poznając tę profesje zarówno od strony teoretycznej, jak i praktycznej. Przygotowanie było bardzo szerokie. Poznawano m.in. historię zegara, jego budowę, podstawy ślusarstwa i rysunek zawodowy. Trudno jednak było zdobyć pracę, ponieważ zegarki w tamtych czasach nie były jeszcze zbytnio rozpowszechnione. W 1958 roku Edward Sołtysiak  ukończył szkołę, a dopiero rok później znalazł pracę. Najpierw w Ostrowie, potem kolejno  w Kaliszu, Oleśnicy i z powrotem w Ostrowie, a konkretnie w sklepie jubilerskim w Rynku. Po pewnym czasie otworzył własny zakład usługowy przy ulicy Głogowskiej. Prowadził go do końca życia. Przez jego ręce przeszło wielu młodych adeptów. Pan Edward wspominał, że miał stałą, wypróbowaną metodę sprawdzenia czy dany kandydat nadawał się do tego zawodu. Kazał mu  rozebrać i złożyć z powrotem mechanizm budzika. Dopiero gdy się z tym uporał, był przyjmowany. Edward Sołtysiak był bardzo zadowolony, że rodzinne tradycje przejął po nim syn Piotr. Sołtysiak junior wiele nauczył się u boku ojca i od pewnego czasu razem z nim prowadził zakład. Zegarki stały się więc i w jego przypadku sposobem na życie. Edward Sołtysiak naprawił m.in. zabytkowy zegar na wieży kościoła św. Antoniego, pochodzący z 1905 roku. Pracował w zawodzie zegarmistrza przez blisko 53 lata. Zmarł 16 stycznia 2012 roku w Ostrowie Wielkopolskim, w wieku 71 lat. Pochowany został na cmentarzu przy ulicy Limanowskiego. Wielu mieszkańców Ostrowa wspomina go jako zawsze uśmiechniętego i serdecznego fachowca.

 

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick