S. BENODYNA KOTERBIANKA

* 14.12.1901   + 21.12.1978
0

Siostra Benodyna Koterbianka była długoletnią przełożoną Domu Pomocy Społecznej w Ostrowie. Dziś placówka ta nosi jej imię. Urodziła się 22 sierpnia 1885 roku. Już w czasie I wojny światowej poznała na własnej skórze jak wygląda służba frontowa. Toteż w 1939 roku wiedziała jakie przygotowania należy poczynić, gdy zagrożenie kolejnym konfliktem rosło  z dnia na dzień. Była wtedy przełożoną Domu Starców przy ulicy Zdunowskiej 8 znajdującego się pod opieką Sióstr Elżbietanek. Orientując się w sytuacji politycznej już na przełomie lat 1938 i 1939 zgromadziła zapasy żywności i opału. Po wybuchu wojny początkowo władze okupacyjne nie interesowały się Domem Starców. Dzięki temu znajdowali tu schronienie uciekinierzy powracający do Ostrowa, którzy we wrześniu opuścili swoje domy z obawy przed wrogiem. Ponieważ przez pierwszych 8 miesięcy okupacji władze niemieckie w niczym nie pomagały placówce, zgromadzone zapasy żywności szybko stopniały. Na szczęście dobrzy ludzie pomagali w miarę swych możliwości. W maju 1940 roku władze przejęły wreszcie ciężar utrzymywana przytułku,  pozostawiając skład osobowy sióstr bez zmian. Musiały one jednak zdjąć habit i urzędować w ubraniach cywilnych. Do tego doszły zwiększone, ścisłe kontrole. 23 lutego 1944 roku, w Środę Popielcową na skutek zdrady jednego z pensjonariuszy szczegółowo zbadano budynek i wykryto ,,nadliczbowych’’, czyli księdza przebywającego tam od 2 lat i nauczycielkę (siostrzenicę Benodyny) ukrywającą się w gmachu od 4 lat. Oboje wraz z siostrą zabrano na przesłuchanie do gestapo, a stamtąd – do więzienia. S. Benodyna sześć tygodni spędziła w  okropnych warunkach higienicznych, po czym w Wielki Czwartek została przewieziona do więzienia w Kaliszu, skąd trafiła do Łodzi. Miesiąc spędziła w przepełnionej sali, śpiąc na gołej podłodze. Następnie siostrę Benodynę wywieziono do obozu kobiecego w Ravensbrück. W czasie swojego pobytu czterokrotnie była wyznaczona i wyprowadzana do egzekucji, ale za każdym razem udawało jej się w ostatnim momencie uciec, mimo ścisłej kontroli obozowych policjantek. W kwietniu 1945 roku spadając z łóżka złamała dwa żebra. Musiała odtąd zmagać się z bólem i liczyć na pomoc innych więźniarek. 24 kwietnia wszystkim Polkom odebrano numery i zapakowano je do bydlęcych wagonów. Konwojowane przez Czerwony Krzyż, zostały wysłane na wypoczynek do Szwecji. Siostra Benodyna  dotarła 1 maja do Malmö. 7 czerwca, staraniem Matki Prowincjonalnej Elżbietanek w Szwecji została przewieziona do jednego  z tamtejszych klasztorów.  Dzięki pielęgnacji przez inne siostry  odzyskała sprawność i równowagę duchową. Po kilku miesiącach wsiadła na okręt płynący do Gdyni, a stamtąd dotarła pociągiem do Ostrowa. 4 grudnia 1945 roku pojawiła się znów w domu starców przy ulicy Zdunowskiej. – Osiem osób, które ukrywałyśmy zachowały się przy życiu. To jest naszym największym zadowoleniem. Praca nasza i ryzyko nie poszły na marne. Dobrze wypełniłyśmy swe obowiązki Sióstr Elżbietanek i Polek – napisała we wspomnieniach siostra Benodyna, która mimo ciężkich przeżyć dożyła sędziwego wieku. Zmarła w wieku 93 lat, 21 grudnia 1978 roku  w Ostrowie.
 

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.