Mariusz Krystek

* 30.10.1957   + 25.03.2005
0

Mariusz Krystek urodził się 30 października 1957 roku. Był autorem książki pt. ,,Komeda w kołysce’’, wydanej w kwietniu 2002 roku w ramach serii ,,Biblioteka Ostrowska’’. Utrwalił  w niej relacje dawnych szkolnych kolegów kompozytora, dokumentując w ten sposób związki Krzysztofa Komedy  z Ostrowem Wielkopolskim.
Mariusz Krystek był aktywnym uczestnikiem życia kulturalnego swojego rodzinnego miasta.  Można go było spotkać na wielu wernisażach, spotkaniach autorskich czy koncertach. Przez pewien czas był współpracownikiem lokalnej i regionalnej prasy, zajmując się przede wszystkim tematyką kulturalną i społeczną. Był współtwórcą popularnego programu satyrycznego ,,Radio Big Cyc’’ nadawanego pod koniec lat 90. na falach kaliskiego Radia Centrum.
Jego największą pasją był jednak film. Tylko  w niewielkim stopniu udało mu się zrealizować swoje życiowe marzenia związane z tą dziedziną. W świat kinematografii wprowadził go młodszy od niego o rok Wojciech Pacyna, ostrowianin od lat 80. zawodowo związany z filmem. Największym osiągnięciem Mariusza Krystka był  udział w produkcji filmu ,,300 mil do nieba’’ w reżyserii Macieja Dejczera. Film ten doceniony został przez Europejską Akademię Filmową, która w 1989 roku przyznała mu nagrodę za najlepszy film młodego twórcy. Mariusz Krystek pracował przy nim jako współpracownik  reżysera. Podobny udział, jako asystent reżysera, miał w filmie ,,Ballada o człowieku spokojnym’’ z 1990 roku (reżyseria  Franciszek Trzeciak). Miał też swoje epizody aktorskie, m.in. w serialu ,,Defekt’’ Macieja Dutkiewicza oraz w filmach ,,Trzy dni bez wyroku’’ Wojciecha Wójcika z roku 1991, ,,Lepiej być piękną i bogatą’’ Filipa Bajona z roku 1993 czy ,,Poznań 56’’ Filipa Bajona z roku 1996. Warto dodać, że Mariusz Krystek ma swój profil na portalu filmpolski.pl, będącym internetową bazą rodzimego filmu. Mariusz Krystek zmarł 25 marca 2005 roku. Cztery lata później, w roku 2009, ,,Biblioteka Ostrowska’’ wznowiła jego książkę jako ,,Komeda w jazzowej kołysce’’.
– Każdy, kto znał Mariusza  zdaje sobie sprawę, że znajomość z nim nie była łatwa. Obok wielu kapitalnych rozmów, były też chwile irytujące i trudne. Był z jednej strony  buntownikiem, z drugiej człowiekiem wrażliwym, łaknącym duchowości w swoim własnym ,,teatrze życia’’ – napisał o nim Witold Banach w postscriptum do wydania książki z roku 2009.
 

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick