JÓZEF JANKOWSKI

* 06.12.1935   + 29.03.2015
0

Józef Jankowski był niezwykle zasłużonym dla kaliskiego i polskiego kolarstwa szkoleniowcem, wychowawcą wielu pokoleń znakomitych zawodników. Urodził się 6 grudnia 1935 roku w Piórkowie koło Opatowa, na terenie obecnego województwa świętokrzyskiego. Z wykształcenia był chemikiem. Ukończył studia o tej specjalności, ale jego wielką pasją było kolarstwo i jemu poświęcił wiele lat życia. Był zawodnikiem i trenerem w klubach Społem Łódź i Górnik Konin. Jako szkoleniowiec pracował także w Polonii Piła i Romecie Bydgoszcz. Do Kalisza przyjechał w grudniu 1975 roku. Tu zakończył swoją karierę zawodniczą i zajął się szkoleniem miejscowych kolarzy. Przez wiele lat był szkoleniowcem zawodników KKS Włókniarz, KKS Hellena i KTK. Wychował rzeszę znakomitych kolarzy i w ogromnym stopniu przyczynił się do sukcesów sportowych, jakie odnosili zawodnicy znad Prosny zarówno na szosie, jak i na torze, także jako reprezentanci Polski. W najtrudniejszym czasie ratował klub oraz obiekt przy Wale Matejki przed likwidacją. Był człowiekiem wyjątkowo oddanym swojej pasji. W pracy trenerskiej kierował się surowymi, ale bardzo skutecznymi zasadami. Wykorzystywał swoje wykształcenie i często udzielał swoim zawodnikom korepetycji z nauk ścisłych. Namawiał ich, aby dbali o swoją edukację i podejmowali studia wyższe, równolegle z karierą sportową. Był zatrudniony w kaliskim ,,Runoteksie’’. Głośnym echem odbił się jego wspaniały gest, kiedy to pewnego dnia oznajmił pracodawcom, że rezygnuje z części swojego etatu, aby zaoszczędzone środki przeznaczyć na potrzeby jednego z zawodników. W latach 1981-1984 pełnił funkcję trenera kadry narodowej. Przygotowywał polskich kolarzy do startu w igrzyskach olimpijskich w Los Angeles. Niestety, zarówno on,  jak i jego podopieczni przeżyli spory zawód i rozgoryczenie. Z powodów politycznych nasza reprezentacja nie mogła bowiem wystąpić na olimpiadzie i straciła możliwość rywalizacji z najlepszymi na świecie. W 2004 roku przeprowadził się z Kalisza do Krakowa. Do końca życia z dużym zainteresowaniem śledził dalsze losy klubu znad Prosny i cieszył się z sukcesów jego zawodników. Ci również pamiętali o swoim wspaniałym szkoleniowcu. Regularnie odwiedzali go w krakowskim mieszkaniu podczas wyjazdów na zgrupowania. Zmarł 29 marca 2015 roku w Krakowie, po długiej i ciężkiej chorobie. Miał 79 lat. Jego pogrzeb odbył się w piątek, 10 kwietnia, w Piórkowie. Po mszy w miejscowym kościele pod wezwaniem Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika ceniony szkoleniowiec został pochowany na tamtejszym cmentarzu parafialnym.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick