Andrzej Cierpka

* 28.11.1905   + 24.06.1982
0

Ojciec Andrzej Cierpka jest patronem jednego z osiedli na Sri Lance. To dowód wdzięczności mieszkańców za ponad pół wieku spędzone przez misjonarza spod Ostrowa na tej azjatyckiej wyspie. Urodził się 28 listopada 1905 roku w Dębnicy. Jako nastolatek wstąpił najpierw do Niższego Seminarium Duchownego w Krotoszynie, a następnie przeniósł się do seminarium w Obrze. Tam zapadła decyzja, że już jako kleryk pojedzie na misje do Cejlonu (ówczesna nazwa Sri Lanki). W jego rodzinnej parafii w Czarnymlesie pożegnanie odbyło się 11 listopada 1928 roku. Kilkanaście dni później wsiadł na okręt. Na miejscu musiał przez trzy kolejne lata uzupełniać wykształcenie teologiczne i przygotować się do święceń, które odbyły się 17 czerwca 1931 roku. Ojciec Andrzej pracował kolejno w sześciu placówkach misyjnych. Najpierw w Mullaitivu, potem w Arippu i Point Pedro. Dwanaście lat spędził w Dżafnie. Na ostatnie dwadzieścia lat związał się z placówkami w  Pallimunai i Thalvupadu. Przez cały czas pracował wśród Tamilów, którzy uważani byli za obywateli drugiej klasy. Budował szkoły, salki parafialne, drogi, mosty, studnie, boiska, a nawet zakładał spółdzielnię spożywczą. To on wystarał o światło elektryczne dla tamilskich wiosek. Największą jednak inwestycją tego rodzaju było wybudowanie przez niego w Thalvupadu całego osiedla, które przez wdzięcznych mu ludzi zostało nazwane Cierpkapuram (osiedle Cierpki). Załatwiał wiele spraw gospodarczych i administracyjnych. W  związku z tym częściej widziało się go na motocyklu, a rzadziej przy stole. W wolnych chwilach zajmował się pszczelarstwem. Miał też fuzję i dla rozrywki chodził na polowania. Z czasem odkrył w sobie zdolności różdżkarza. Hobby to okazało się bardzo przydatne, zwłaszcza tam, gdzie był problem z wodą. Z łatwością, przy pomocy kokosowej różdżki, wskazywał ludziom, gdzie należy kopać studnię. W wieku 71 lat zaczął uprawiać jogę. Przestał jeść mięso, nie pił kawy ani nawet herbaty, tylko czystą wodę ze studni. Żywił się ryżem, jarzynami z ogrodu, rybami, jajkami, mlekiem i owocami. W ostatnich latach swego życia nieraz zastanawiał się nad tym, czy na starość nie opuścić misji. Przyjechał do Polski, ale walczył ze sobą. Mimo że wszyscy mu doradzali, aby został w ojczyźnie, on jednak wrócił. Nagrodzono mu to sowicie. Wracającego witała cała niemal wioska. Zmarł 24 czerwca 1982 roku w Dafnie. W 1995 roku na placu kościelnym w Dębnicy postawiono obok krzyża misyjnego duży kamień z tablicą pamiątkową poświęconą Ojcu Andrzejowi Cierpce. Na obelisku obok nazwiska, daty urodzenia i śmierci misjonarza znajduje się fragment wiersza jego dawnej nauczycielki, Kazimiery Bauman, recytowanego w dniu pożegnania misjonarza w rodzinnej parafii, 11 listopada 1928 roku. Od 2001 roku jedna z ulic w Dębnicy nosi imię Ojca Andrzeja Cierpki.
 

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick