„Winę ponosi 12 osób, które głosowało „za”. Błędu można było uniknąć?

14
Miasto Ostrów Wielkopolski nie może w tym roku ubiegać się o przyznanie wielomilionowego kredytu, w sprawie którego uchwałę przegłosowano podczas nadzwyczajnej sesji rady miejskiej. Błąd jednego z urzędników doprowadził do przygotowania niekompletnego zestawu dokumentów. Po opublikowaniu artykułu na łamach portalu wlkp24.info, do redakcji zadzwonił Damian Grzeszczyk, ostrowski radny, który powiedział, że o braku załączników radni opozycyjni wiedzieli już podczas sesji. Nie dopuszczono ich jednak do głosu, a co za tym idzie, nie mogli zgłosić problemu.

CZYTAJ: „Popełniono grzech zaniechania” – milionowego kredytu dla Ostrowa nie będzie!

Głos w sprawie urzędniczego błędu zabrał w piątek Mikołaj Kostka, wiceprezydent Ostrowa Wielkopolskiego. „Grzech zaniechania” popełnił jeden z pracowników Wydziału Finansowego, nie dołączając do dokumentów dwóch podstawowych załączników. To zdecydowało o tym, że miasto nie będzie mogło zaciągnąć kredytu maksymalnie do 10 milionów złotych, o który zabiegali rządzący. Konsekwencje poniosła Agnieszka Baurycza, dyrektor referatu.

W piątek po publikacji artykułu, w którym wypowiedział się wiceprezydent Mikołaj Kostka, do naszej redakcji zadzwonił Damian Grzeszczyk, ostrowski radny startujący z listy Platformy Obywatelskiej. Oznajmił, że radni opozycyjni w stosunku do obozu Beaty Klimek „Przyjazne Miasto” już podczas nadzwyczajnej Sesji Rady Miejskiej, która odbyła się 8 listopada, zauważyli braki w dokumentacji. Zdaniem Grzeszczyka nie dopuszczono go jednak do głosu, aby mógł to powiedzieć, bo radny Marek Śliwiński złożył wniosek o zakończenie dyskusji, który musiał zostać poddany pod głosowanie. Grzeszczyk opuścił wtedy salę sesyjną uznając, że „jego obecność jest zbędna”.

W jego opinii, wina nie leży po stronie urzędników, a po stronie 12 radnych głosujących „za” oraz prezydent Beaty Klimek. Zdaniem Damiana Grzeszczyka to właśnie oni są odpowiedzialni za taki finał sprawy.

Szczegółowa wypowiedź radnego Damiana Grzeszczyka w materiale wideo.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

14 KOMENTARZE

    • 12
      1

      Do jan: wstydem jest obecna władza w tym mieście – jeszcze tego nie zauważyłeś ? A co do roboty, to akurat ten radny zasuwa zawodowo i to mocno, w przeciwieństwie do tej, która urlopu nie brała, a co chwilę wychodzi niekompetencja i niewiedza jej urzędników.

    • 12
      2

      Do ciekawska: martwi się pani o parę groszy diety, a rozdawnictwo naszej władzy, w tym 30 tysi za niewykorzystany urlop już nie ? Albo niekompetencja ślepo poddanych radnych, którzy nawet nie potrafią skutecznie zezwolić na zaciągniecie kredytu ?

    • 8
      3

      Masz rację, opozycja jest od tego, żeby naprawiać byki rządzących, którzy zamykają jej usta wiedząc, że mają przewagę. Prawdziwe z ciebie ZERO

  1. 3
    4

    Opozycja jest od tego żeby dbać o interesy mieszkańców, między innymi przez głosowanie nad planowanymi inwestycjami. Jak opozycja była przeciwna budowie hali, to dlaczego za tym głosowała. Ciekawe jakie zdanie ma opozycja w sprawi planów rozbudowy wysypiska w Zębcowie i zwiększenia smrodu. Opowieści historyczne mnie nie interesują.

    • Opozycja w tej kadencji nie głosowała za budową hali. Nie powołuj się historycznie. Gdyby tak mówić, to pani prezydent głosowała przeciwko RZZO, a potem go od podstaw wybudowała. A teraz kiedy śmierdzi mówi, ja byłam przeciw. W poprzedniej kadencji radnym przedstawiono zupełnie inny plan finansowy niż ten, wg którego dziś budowana jest hala. Wszystko za swoje i pożyczone.

  2. chwała Bogu, że tego kredytu nie będzie. Nie jestem zadłużona i nie chcę być, a tym bardziej spłacać kredytu niegospodarnej prezydent. Skończy kadencję , rzuci to wszystko, a nas zostawi z długiem. To nieuczciwe, pani prezydent. Nie zgadzam się żyrować i spłacać pani długów.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick