W MKS Kalisz widać rękę Jaszki. Jutro mecz z Vive

0
Dwumeczem z jedną z najlepszych drużyn na świecie - PGE Vive Kielce - sezon zakończą szczypiorniści Energi MKS Kalisz. Oczywiście awans do półfinału jest sprawą otwartą, ale mało kto wierzy, że beniaminek z Kalisza będzie w stanie sprawić sensację w starciu z mistrzem Polski, który w sezonie regularnym wygrał wszystkie mecze.

Nieważne jakim wynikiem zakończy się ćwierćfinał PGNiG Superligi, debiutancki sezon dla MKS Kalisz będzie niezwykle udany. Zespół prowadzony przez Pawła Ruska okazał się „czarnym koniem” rozgrywek, eliminując w meczach o „dziką kartę” drużynę prowadzą przez Bartłomieja Jaszkę – Zagłębie Lubin.

Wychowanek KPR Ostrovii, wieloletni reprezentant Polski był trenerem MKS Kalisz przez dwa lata i wprowadził zespół do Superligi. – Przyszło kilku nowych doświadczonych zawodników, ale styl gry drużyny niewiele się zmienił. Cieszę się, bo zespół w tym sezonie naprawdę grał bardzo dobrze. Gratuluję Pawłowi Ruskowi – mówił po ostatnim meczu Jaszka.

– Taktyka trochę się zmieniła, przecież Paweł Rusek też ma swoją filozofię, ale styl faktycznie jest podobny. W końcu trzon zespołu tworzą zawodnicy, którzy wywalczyli awans i pracowali z Bartkiem przez dwa lata – dodaje Michał Drej, zawodnik MKS Kalisz.

We wtorek w Kaliszu, o godz. 18:30 MKS zagra pierwszy mecz ćwierćfinałowy. Rywalem będzie drużyna PGE Vive Kielce, naszpikowana gwiazdami światowego formatu. Rewanż rozegrany będzie w Kielcach. Do półfinału awansuje lepszy zespół w dwumeczu.

redaktor wlkp24.info
marcin.gebel@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick