TŻ Ostrovia przed rewanżem. Dwie pierwsze serie zdecydują?

6
25 sierpnia – godz. 14:30. Wszystkie oczy kibiców żużla tego dnia będą zwrócone na tor przy ul. Piłsudskiego 64 w Ostrowie Wielkopolskim. Wtedy start do pierwszego biegu rewanżowego meczu półfinału play off pomiędzy Arged Malesą Ostrovia a Startem Gniezno. Ostrowianie mają do odrobienia dziewięć punktów. Zadanie trudne do wykonania, ale jak najbardziej realne. Sporo zależeć będzie od dwójki krajowych liderów, czyli Grzegorza Walaska i Tomasza Gapińskiego.

49:40 – wygraną Car Gwarant Startu Gniezno zakończyło się pierwsze półfinałowe starcie przed tygodniem. Dziewięć punktów to dużo i mało. Wszystko w rękach, głowach, a przede wszystkim silnikach ostrowskich żużlowców, którzy w sezonie wygrywali większą przewagą na własnym torze. – W głowie na pewno mamy te dziewięć punktów, które musimy odrobić, zrobimy wszystko, żeby to zrobić i awansować do finału – mówi krótko Tomasz Gapiński, krajowy lider ostrowskiego zespołu.

Sporo zależeć w rewanżu będzie właśnie od dwójki Gapiński – Walasek. To najskuteczniejsi żużlowcy Ostrovii, którzy w pierwszym meczu pojechali poniżej oczekiwań swoich jak i kibiców. Mają tego świadomość i zrobią wszystko co w ich mocy, żeby w rewanżu było inaczej. Dwójka najbardziej doświadczonych zawodników Ostrovii na własnym torze to pewne punkty zespołu. – Z Grzegorzem pojechaliśmy słabiej w Gnieźnie. Zrobimy wszystko, żeby na naszym torze odrobić te punkty z nawiązką. A co do tego, że nie lubię startować w Gnieźnie… to chyba było widać w dwóch ostatnich meczach. Nie idzie mi na tej twardej nawierzchni – dodaje Gapiński.

Grzegorz Walasek w ostatnim czasie borykał się z problemami sprzętowymi. Od dłuższego czasu nie mógł wygrać biegu w Nice 1. Lidze Żużlowej. Razem z Tomaszem Gapińskim odebrali jednak silniki z serwisu, więc jest szansa, że po dzisiejszym treningu znajdą odpowiednie ustawienia. – Dlatego jestem w Ostrowie wcześniej. Powymieniałem kilka sprzętowych spraw, być może tutaj tkwił problem, a być może wcześniej po serwisie nie potrafię się nadal dopasować z tym sprzętem – komentuje całą sytuację Walasek.

Ostrovia ma swój plan na ten mecz. W pierwszych dwóch seriach chce odrobić straty, żeby w kolejnych powiększać przewagę i kontrolować losy dwumeczu. Czy uda się go zrealizować? Dowiemy się w niedzielę 25 sierpnia. – Taki scenariusz byłby dla nas najlepszy, żeby szybko odrobić te straty, w dwóch pierwszych seriach. Wtedy jedzie się spokojniej. Mamy jednak świadomość z kim jedziemy. Gniezno to bardzo silny zespół – mówi Gapiński. – Z tą przewagą to jest różnie. Zazwyczaj jak wysoko prowadzisz na początku, to znaczy że rywal się nie spasował i później jest trudniej zdobywać punkty. Zobaczymy jak będzie. Dziewięć punktów to dużo i mało – dodaje Walasek.

Początek niedzielnego meczu o godzinie 14:30 na Stadionie Miejskim w Ostrowie Wielkopolskim.

redaktor wlkp24.info
marcin.gebel@tvproart.pl

6 KOMENTARZE

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick