Tragedia w Jutrosinie. Nie żyje zawodnik, a zarazem jeden z członków obsługi Mistrzostw Polski [AKTUALIZACJE]

25
Nie żyje 36-letni Sebastian Lewek, zawodnik Aeroklubu Ostrowskiego, a zarazem jeden z członków obsługi V Motoparalotniowych Slalomowych Mistrzostw Polski w Jutrosinie, który podczas pracy wpadł do wody. Odpowiadał za dmuchanie pylonów, wokół których latają piloci. Zostały wezwane służby ratunkowe, jednak akcja reanimacyjna nie powiodła się. Start popołudniowej sesji został opóźniony.

Do tragedii doszło przed planowanym na godz. 17.00 rozpoczęciem drugiej dzisiejszej sesji lotów w ramach V Motoparalotniowych Slalomowych Mistrzostw Polski w Jutrosinie, które możecie śledzić na wlkp24.info oraz w Telewizji Proart. Pochodzący z powiatu kępińskiego 36-letni Sebastian Lewek, który wpadł do wody, był członkiem Aeroklubu Ostrowskiego oraz ekipy zajmującej się pompowaniem tzw. pylonów będących elementem trasy do pokonania przez zawodników. Ratownicy walczyli o przywrócenie czynności życiowych po wyciągnięciu go na ląd, jednak mężczyzna zmarł.

AKTUALIZACJA – 18.12

Czekamy na oficjalny komunikat organizatora w sprawie dalszego przebiegu zawodów. Transmisja została wstrzymana do czasu jego ogłoszenia.

AKTUALIZACJA – 18.37

Jak wynika ze wstępnych ustaleń straży pożarnej, jeden z zawodników, który zaangażował się w przygotowanie mistrzostw, wpadł z platformy do wody.  Kiedy zobaczyłem, że leży na dnie, natychmiast dałem nura pod wodę i wyciągnąłem go. Za chwilę podpłynął drugi ponton, który został dowieziony do brzegu – mówi Jerzy Hamrol z OSP Rawicz, który brał udział w akcji ratunkowej. – Po przetransportowaniu go na brzeg, rozpoczęła się dramatyczna walka o jego życie. Resuscytacja trwała około 40 minut, niestety lekarz ostatecznie stwierdził zgon – wyjaśnia mł. bryg. Krzysztof Skrzypczak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Rawiczu.

AKTUALIZACJA 20:55 

Wciąż nie została podjęta decyzja w sprawie kontynuacji lub przerwania zawodów. Organizatorzy mają podjąć decyzję w czwartek.

AKTUALIZACJA – 6 czerwca, 12.42

Zawody w Jutrosinie będą kontynuowane. Taką decyzję podjęli organizatorzy. Najbliższa sesja odbędzie się w czwartek o godz. 18.00. Szczegóły tutaj.

redaktor naczelny wlkp24.info
sebastian.matyszczak@tvproart.pl

25 KOMENTARZE

  1. 25
    20

    Panowie piloci, organizatorzy, współorganizatorzy ta impreza powinna być od razu zamknięta !!! Czy wy nie widzicie ogromu tragedii jaka sie stała ? Zginął człowiek który był pilotem tych zawodów a zarazem pomagał przy tych zawodach. Okażecie honor Sebkowi i zwijajcie sie do domu.

  2. 9
    8

    Wyrazy współczucia…

    Zawody powinny być odwołane w trybie natychmiastowym ..
    Nie wyobrażam sobie ludzi którzy tam by mieli być na miejscu i podziwiać zawody gdyż doszło do takiej tragedii!!!!!
    Wyrazy współczucia dla rodziny

  3. 10
    4

    Tragedia kondolencje dla rodziny i pozostałych zawodników. … mam nadzieję że nie przerwią zawodów i w ten sposób uczczą pamięć jednego z nich. ..
    Mieszkańcy Jutrosina są z wami w tych trudnych chwilach !!!

  4. 1
    8

    Zakończcie tę imprezę póki kolejna osoba nie zginęła !!!
    Sebastian pierwszy, teraz walczy o życie motocyklista fotograf który jechał do Jutrosina…
    Kto następny ? PYTAM?

    • A czyja to wina, że się ktoś na motorze rozwalił? Paralotniarzy? Puknij się w głowę.. Kondolencje dla rodziny, czuwaj nad nami z góry

  5. Zawodnik nie wodował a wskoczył świadomie do wody aby dopłynąć do łódki. W wyniku różnicy temperatur, prawdopodobnie dostał zawału (nieoficjalnie wiemy że miał już problemy ze sercem)

  6. 10

    Nie znalem Seby ale On napewno by chciał żeby tą impreze doprowadzić do końca. Wiem że ciężko jest sie bawić gdy ktos zginął ale wydaje mi sie że w taki sposob mozna by uczcić jego odejście a nie poddać sie i zeby to wszystko było na marne. Kondolencje dla rodziny i znajomych

  7. Jednego nie rozumie. Gdy odbywa się jakaś impreza masowa typu koncert bądź występ kabaretu zawsze jest na miejscu jakaś służba ratunkowa co zabezpiecza taką imprezę. A tu nic… Dwa pontony pływały co tylko obsługiwał te pylony. Żadnego zabezpieczenia że strony służb medycznych czy chodzby straży pożarnej wyposażonej w łódź żeby w razie potrzeby zareagować…

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick