To był horror ze świetnym zakończeniem. 2:0 w półfinale dla BM Slam Stal

4
Sobotni wieczór na długo zapamiętają wszyscy kibice ostrowskiej ,,Stalówki". Drugi mecz w półfinale play off pomiędzy zespołami BM Slam Stali i Polskiego Cukru Toruń był niesamowity. To był dreszczowiec z jakże znakomitym zakończeniem dla gospodarzy. Zespół Emila Rajkovića zwyciężył 82:81. W rywalizacji do trzech zwycięstw ,,Stalowcy" prowadza 2:0. Są o krok od historycznego awansu do finału mistrzostw Polski!

Początek sobotniego meczu był wyrównany, ale później lepiej prezentowali się goście. Po I kwarcie zespół z Torunia prowadził 22:14. W drugich dziesięciu minutach przyjezdni uciekli nawet na dystans 10 punktów. W 14 minucie prowadzili 31:21. Ostrowianie musieli więc odrabiać straty. Finisz II kwarty był świetny dla ,,Stalówki”, która do przerwy prowadziła 40:39.

W II połowie dawka emocji była jeszcze większa. W III kwarcie świetnie grający gospodarze wypracowali sobie 12 punktów przewagi. W 26 minucie prowadzili 61:49. Zespół Polskiego Cukru potrafił jednak odrobić straty. W IV kwarcie to goście prowadzili 67:64 i 73:69.

Finisz ponownie należał do BM Slam Stali. W niesamowitej końcówce ważne rzuty trafiali: Marc Antonio Carter i Mateusz Kostrzewski. Na minutę przed końcem po trafieniu DJ-a Newbilla było 80:79 dla rywali, ale w odpowiedzi z dystansu trafił Marc Antonio Carter, wyprowadzając ,,Stalówkę” na prowadzenie 82:81.

W ostatniej akcji meczu w posiadaniu piłki byli goście. Newbill rzucał z dystansu, ale został zatrzymany przez Cartera. To oznaczało sukces dla podopiecznych trenera Emila Rajkovića.

 

redaktor wlkp24.info
bartosz.karasinski@tvproart.pl

4 KOMENTARZE




  1. 8



    5

    Pierniki robią nagonkę w komentarzach, że sędziowie wydrukowali wynik, szczególnie nie odgwizdując faulu Cartera w końcówce.
    Proponuje zlać ich w Toruniu żeby lukier im z pierników spadł. Szczecin też napinał się bo mecze w u nas w miarę wyrównane, a 3 mecz nie pozostawił złudzeń kto jest lepszy. Tak więc te ciastki trzeba zmiękczyć i zamknąć temat we wtorek. Szansa na finał jest olbrzymia, a tam może się wszystko wydarzyć.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick