Tego jeszcze nie było. To już nie dreszczowiec, ale mega horror

2
Poprzednie mecze w wykonaniu piłkarzy ręcznych Ostrovii były dreszczowcem. To, co wydarzyło się dzisiaj w hali przy Krotoszyńskiej należy nazwać mega horrorem. Ostrowianie grali z ASPR Zawadzkie. Goście nie wygrali dotąd żadnego meczu, ale w II połowie prowadzili w Ostrowie nawet 26:20. Biało-czerwoni musieli się rzucić w kolejną pogoń za rywalem. Dawka emocji dla kibiców była niesamowita. Ostatecznie po remisie w regulaminowym czasie gry, o wszystkim decydowały rzuty karne. Zwyciężyła Ostrovia 40:38.

Gospodarze rozpoczęli mecz w dobrym stylu. Prowadzili 3:0 i 5:2. Później, podobnie, jak w poprzednich spotkaniach, biało-czerwonych dopadła niemoc. W efekcie rywale odrobili straty i objęli nawet prowadzenie. W Ostrovii widoczny był brak kilku kontuzjowanych zawodników. Z konieczności na rozegraniu musiał występować Szymon Wojciechowski, który dopiero stawia swoje pierwsze kroki na tej pozycji.

Do przerwy ASPR wygrywał 21:20, natomiast na początku II połowy goście powiększyli prowadzenie do sześciu goli. Wtedy biało-czerwoni zabrali się za odrabianie strat. W ostatnich fragmentach emocje były przeogromne. W samej końcówce Ostrovia wygrywała 37:36, ale rywale zdołali doprowadzić do wyrównania w ostatniej niemal sekundzie. Wtedy jeden z graczy gości zagrał piłkę nogą. Otrzymał za to czerwoną kartkę, a następnie niebieską. Sędziowie podyktowali rzut karny. Już po upływie 60 minut na linii 7 metra stanął Jakub Tomczak, ale trafił w poprzeczkę. Spotkanie zakończyło się remisem 37:37, co w myśl nowych przepisów doprowadziło do serii rzutów karnych. No i w tych karnych bohaterem był Tomasz Piskorski. Bramkarz Ostrovii obronił trzy karne, a gospodarze wygrali 40:38.

Retransmisja meczu dostępna jest tutaj:

redaktor wlkp24.info
bartosz.karasinski@tvproart.pl

2 KOMENTARZE

  1. To nie był horror,tylko profanacja pilki ręcznej w wykonaniu obu zespołów, a szczególnie Ovii. Tracimy z ostatnim zespolem prawie 40 bramek ,ludzie co wy gracie ?!!!!

  2. To nie był horror, tylko profanacja piłki ręcznej w wykonaniu obu zespołów, a szczególnie Ovii. Tracimy prawie 40 bramek z ostatnim zespołem!!!! Niektórzy powinni się zastanowić co robią na tym boisku.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.