Sam Masters zostaje w Ostrovii. „Uwielbiam ten klub i kibiców”

6
fot. tzostrovia.pl
fot. tzostrovia.pl
To będzie drugi z rzędu, a trzeci w ogóle sezon Sama Mastersa w Ostrowie Wielkopolskim. W minionym Australijczyk startował w kratkę. Dobre mecze przeplatał słabymi. Kibicom z pewnością na długo zapadnie w pamięci półfinałowy dwumecz ze Startem Gniezno, którego Masters był bohaterem, w znacznym stopniu przyczyniając się do awansu całego zespołu do finału Nice 1. Ligi Żużlowej.

Pierwszy raz Masters startował w barwach Ostrovii w 2017 roku. Był jednym z liderów zespołu Mariusza Staszewskiego. Po sezonie jednak postanowił startować w wyższej lidze i przeniósł się do Lublina. Tam jednak nie dostawał zbyt wielu szans pokazania swoich umiejętności. – Z perspektywy czasu wiem, że przenosimy do Lublina nie były dobrym krokiem. Chciałem startować w wyższej lidze, ale nie wyszło mi to na dobre – mówił po powrocie do Ostrowa Australijczyk.

Sezon 2019 był sinusoidom dla sympatycznego Australijczyka. Jeździł w kratkę. Słabo zaprezentował się w pierwszym spotkaniu w Łodzi. Wypadł ze składu, jednak później dostał drugą szansę, którą wykorzystał. Najchętniej będzie wracał do półfinału Nice 1. Ligi z zespołem Car Gwarant Start Gniezno. Był jednym z bohaterów ostrowian w walce o finał. To właśnie Australijczyk wspólnie z Tomaszem Gapińskim wygrali podwójnie 15 wyścig półfinału w Ostrowie, wprowadzając Arged Malesa TŻ Ostrovię do wielkiego finału.

Ten sezon nie był zły, ale mogę być jeszcze lepszy. Pozyskałem nowych sponsorów, mam już zamówione dwa nowe silniki. Czuję, że w przyszłym sezonie będę jeszcze skuteczniejszy – mówi na łamach oficjalnej strony klubowej Sam Masters, który w sezonie 2019 uzyskał średnią biegową 1,600.

Jestem bardzo podekscytowany faktem, że zostaję w klubie z Ostrowa. Nie ukrywam, że byłem trochę smutny, kiedy pomyślałem sobie, że może mnie nie być Ostrowie na sezon 2020. Ja naprawdę uwielbiam ścigać się dla tego klubu, dla ostrowskich kibiców. Lubię miejscowy tor i żal by mi było odchodzić. To pierwszy raz, kiedy zostaję w tym samym klubie na drugi sezon z rzędu. Myślę, że będzie to dla mojej kariery ważna sprawa – dodaje 28-letni żużlowiec.

redaktor wlkp24.info
marcin.gebel@tvproart.pl

6 KOMENTARZE

  1. 8
    26

    I kto tu ma wynik trzymać? On który zawalił Ostrovii chyba z 4 mecze czy te dziadki stare droga do nikąd ale będzie wkolko gadanie o awansie do extraligi której i tak tu nie będzie bo nawet infrastruktury sportowej ani kasy nie ma

    • 8
      7

      Smerf Maruda,jest coś co Ci pasuje? Kto w kółko mówi o awansie,ja nigdzie nie słyszałem.Owszem jest taki cel w przyszłości,ale nikt nie powiedział że będzie to w tym lub przyszłym roku.

  2. 6
    11

    Do po
    Jak nie gadają? Cały rok prezes z czekanowa pieje na proarcie i na internecie że się pokusi o extralige robią z siebie idiotów tylko już im Gorzów pokazał miejsce w szeregu a o termin się kłócili hahaha skontaktowali emerytów co już mieli karierę kończyć fajna przyszłość zabawa w żużel trwa nadal bo prawdziwy żużel to ma Leszno czy Wrocław

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick