Route 66 zdobyta! Wojciech i Damian dotarli do Los Angeles [ZDJĘCIA]

0
Fot. facebook.com/rowertojestswiat2018
Zakończyła się wyprawa po Route 66 z Chicago do Los Angeles. Wojciech Gawroński i Damian Gajny dotarli do celu, choć nie wszystko po drodze układało się po ich myśli. Część trasy musieli pokonać nie na rowerach, a pociągiem. Jednak podróż i zdobyta kwota jednoznacznie wskazują, że był to sukces.

Przejechali 2486 km, „wykręcili” 11808 zł dla dzieci z Domu Dziecka w Pleszewie, odwiedzili osiem stanów USA, a siedem z nich pokonali na rowerach. Wojciech Gawroński i Damian Gajny dokonali rzeczy niezwykłej, na którą wielu – nawet zapalonych rowerzystów – nie zdecydowałoby się.

>> Obserwuj nas również na Instagramie! <<

Mieszkańcy Ostrowa Wielkopolskiego postanowili połączyć przyjemne z pożytecznym i oprócz spełnienia marzenia, jakim była podróż do Stanów Zjednoczonych i pokonanie na rowerach legendarnej „Drogi Matki”, a więc Route 66 łączącej Chicago z Los Angeles, pomogli także potrzebującym dzieciom. Kwota, którą udało się zebrać to suma zadeklarowanych wpłat od sponsorów, którzy przed wyjazdem Wojciecha i Damiana określili, ile zapłacą za każdy przejechany przez nich kilometr.

Nie udało się pokonać na rowerach Arizony. Uczestnicy wyprawy zdecydowali się więc wsiąść w pociąg i dojechać do Kalifornii, by tam dotrzeć do celu już na jednośladach. I tym razem nie obyło się bez niespodzianek. – Pociąg się spóźnił z powodu złej pogody, a podróż trwała 20 godzin. Wysiedliśmy na stacji Fullerton – jedynej, ma której mogliśmy odebrać nasze rowery. Wskoczyliśmy na nie i pojechaliśmy w stronę Los Angeles – mówią Wojciech Gawroński i Damian Gajny.

– To była dla nas przygoda życia, do której przygotowywaliśmy się bardzo długo. Trip okazał się wielkim wyzwaniem fizycznym, psychicznym i logistycznym, ale na szczęście przebiegał według planu. Z wyjątkiem ostatnich dni, przez które byliśmy zmuszeni go zmienić i wsiąść w pociąg. Decyzja, którą podjęliśmy, była brana pod uwagę, lecz do końca wierzyliśmy, że uda się wykręcić wszystko na rowerach. Został pewien niedosyt, ale i tak uważamy ten trip za udany – dodają.

Na koniec nie mogło też zabraknąć małej odskoczni i… wypadu na mecz NBA. Nie byle jakiego z resztą, bo spotkania Los Angeles Lakers z Los Angeles Clippers.

Podróż w liczbach

  • 2486 km (przejechanych po Route 66)
  • 11808 zł (zadeklarowane pieniądze ze zbiórki)
  • 8 stanów USA
  • 154 godz. na rowerach
  • 66 000 kalorii (spalonych na osobę)
  • 7 stopni Celsjusza (najniższa temperatura)
  • 38 stopni Celsjusza (najwyższa temperatura)
  • 21 dętek (zmienionych podczas wyprawy)
redaktor naczelny wlkp24.info
sebastian.matyszczak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick