Profesor Tomasz Gapiński. Bohater Ostrovii ma głos!

7
Jeszcze dzień przed meczem z Unią Tarnów nie było wiadomo, czy Tomasz Gapiński w ogóle pojawi się na torze. Złamany trzy tygodnie wcześniej obojczyk goił się jednak na tyle szybko, że trener Mariusz Staszewski zdecydował się desygnować swojego lidera do akcji. Ten odwdzięczył się trzynastoma punktami z bonusem i wygraną w ostatnim, decydującym biegu. Ostrovia pokonała Unię 46:44.

Gdybyśmy wygrali czternasty bieg, już chciałem zostawić Tomka w parkingu na ostatni wyścig. Ten obojczyk zaczął się odzywać, więc nie chciałem ryzykować. Ostatecznie pojechał i zapewnił nam zwycięstwo – mówił po meczu Mariusz Staszewski.

Ostrovia przed biegami nominowanymi prowadziła sześcioma punktami, co pozwoliło gościom zastosować podwójną zmianę taktyczną. Gospodarze przegrali 14. bieg i zrobiło się nerwowo. Wtedy pod taśmą stanął jednak Gapiński, który zapewnił wygraną i punkt bonusowy.

Wygrywa cały zespół, przegrywamy też wszyscy. Cieszę się bardzo, ponieważ obawiałem się tego meczu. Na szczęście udało się wygrać, jesteśmy szczęśliwi i myślimy już o kolejnym meczu w Gnieźnie – mówił skromnie po ostatnim biegu bohater Gapiński.

Cała rozmowa z liderem Ostrovii, który przed meczem z Unią oznajmił, że przedłużył kontrakt na kolejny sezon – powyżej.

redaktor wlkp24.info
marcin.gebel@tvproart.pl

7 KOMENTARZE

    • 5
      6

      Protasiewicza też tak tytułowali. W/g mnie głupi zwyczaj, podobnie jak mówienie na młodego aktorzynę, czy estradowego wyjca „gwiazda”. Jaki tytuł dostanie Gapiński od prasy kiedy będą marne wyniki? Wiadomo, powieszą na nim wszystkie psy.

  1. 3
    1

    Profesorem jest i koniec, za to że z niezagojonym obojczykiem wygrał mecz, jadąc jak profesor w decydującym biegu. Żużlowiec z ponad 20-letnim stażem, dający taki przykład młodszym może być spokojnie nazywany profesorem!!

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick