Pożyteczny sparing Ostrovii w Kaliszu. MKS wyrwał wygraną

3
Piłkarze ręczni Ostrovii w sobotę rozegrali kolejny sparing przed nowym sezonem. Tym razem zmierzyli się w Kaliszu z Energą MKS-em. Superligowiec okazał się lepszy wygrywając 25:21, młody ostrowski zespołu pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie, a szansę gry dostali wszyscy zawodnicy.

Energa MKS Kalisz sezon rozpocznie ostatniego dnia sierpnia. Ostrovia trzy tygodnie później, więc obie drużyny są na innym etapie przygotowań. W Kaliszu nastąpiło także sporo zmian kadrowych. KPR kolejny rok będzie grać praktycznie w niezmienionym składzie. To podstawowe różnice, które były widoczne w sobotnie przedpołudnie. I mimo że Ostrovia grała z rywalem z wyższej klasy rozgrywkowej to początek spotkania należał do pierwszoligowca, który prowadził nawet 7:3.

Kaliszanie mają za sobą dłuższy okres przygotowawczy. Trenują od trzech tygodni i wchodzą właśnie w najtrudniejszy etap. Zmęczenie dało się we znaki, ciężki nogi nie, słabszy rzut. Świeżość ma przyjść na początek sezonu. Ostrovia jednak nie zamierzała się podkładać silniejszemu rywalowi.

W drugiej połowie Energa MKS Kalisz uzyskał przewagę. Wszystko dzięki defensywie, która pozwalała wyprowadzać skuteczne kontrataki. Ostrowianie momentami nie mieli alternatywy, żeby powalczyć z silniejszymi fizycznie zawodnikami PGNiG Superligi.

Pozytywnym akcentem meczu w Kaliszu była końcówka spotkania, w której na parkiecie mieliśmy okazję zobaczyć najmłodszy garnitur Ostrovii. Łukasz Wołowicz, Marcel Pawlak, Gracjan Wróbel, Jakub Zimny i Łukasz Przybylski. Średnia wieku 17 lat. Przy rosłym Zbyszku Kwiatkowski wyglądali niepozornie, ale charakterem nie ustępowali.

Ostrowski zespół pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie, a kilku zawodników zwróciło uwagę trenera Patrika Liljestranda. Przegrana 25:21 ujmy nie przynosi, a może być tylko najlepszą zapowiedzią przed rewanżem, który w środę o godz. 18:30 w hali przy ul. Krotoszyńskiej w Ostrowie Wielkopolskim.

redaktor wlkp24.info
marcin.gebel@tvproart.pl

3 KOMENTARZE

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick