Pożar, zadymienie i alarm z monitoringu

0
Fot. archiwum wlkp24.info
Najpierw pożar w fabryce okuć przy ul. Wrocławskiej w Ostrowie Wielkopolskim, później zadymienie w budynku mieszkalnym w Tarchałach Wielkich, a później wyjazd do alarmu z monitoringu. Strażacy w Ostrowie WIelkopolskim mają pełne ręce roboty.

Sześć zastępów straży pożarnej zostało wezwanych do zakładu produkującego okucia meblowe w Ostrowie Wielkopolskim. Zgłoszenie dotyczyło pożaru. Jeszcze przed przyjazdem strażaków halę opuściło 26 pracowników. – Palił się filtr i pochłaniacz przy wentylacji na wysokości jedenastu metrów oraz kolejny kilka metrów niżej. Akcję utrudniało duże zadymienie hali  i w jednym miejscu niżej. Duże zadymienie w hali – mówi dyżurny stanowiska kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Ostrowie Wielkopolskim.

Kolejne wezwanie środowego popołudnia dotyczyło zadymienia budynku mieszkalnego w Tarchałach Wielkich, do którego wezwano dwa zastępy straży pożarnej z Ostrowa i jeden z OSP Tarchały Wielkie. Sytuacja została opanowana jeszcze przed przybyciem na miejsce strażaków. Po powrocie jednostek do bazy zostanie podjęta decyzja, czy traktować to zdarzenie jako pożar, czy miejscowe zagrożenie.

To nie ostatnie zgłoszenie związane z ogniem w budynku. Kolejne było związane z alarmem z monitoringu w jednej z firm przy ul. Staroprzygodzkiej w Ostrowie Wielkopolskim. Jak się okazało, był to fałszywy alarm.

redaktor naczelny wlkp24.info
sebastian.matyszczak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick