Pęknięta kość czaszki i 1,5 promila

0
Fatalnie skończyła się przygoda mieszkańca gminy Kobyla Góra, który nie zastosował się do poleceń strażaków podczas usuwania przez nich konaru. Mężczyzna z pękniętą kością czaszki trafił do szpitala.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło podczas usuwania przez strażaków konaru. Podczas ich pracy w pobliżu zgromadziła się grupa gapiów. Wśród nich był Wojciech H., mieszkaniec gminy Kobyla Góra. – Nadłamane drzewo zagrażało pieszym i przejeżdżającym tamtędy pojazdom. Strażacy podczas wykonywania swoich obowiązków kilkukrotnie wzywali mężczyznę do opuszczenia miejsca zdarzenia, ale ten nie zastosował się do wydanych przez nich poleceń – mówią przedstawiciele Komendy Powiatowej Policji w Ostrzeszowie.

>> Jesteśmy też na Facebooku. Polub nasz fanpage! <<

Kiedy fragment drzewa był opuszczany na ziemię, Wojciech H. podszedł pod nią, a wtedy gałąź uderzyła mu w głowę. Mężczyzna został przewieziony do szpitala w Ostrzeszowie. U poszkodowanego stwierdzono pęknięcie kości czaszki. Jak się później okazało, był też pod wpływem alkoholu. W jego organizmie znajdowało się 1,5 promila.

redaktor naczelny wlkp24.info
sebastian.matyszczak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick