Ostrzeszowski lekarz wyłudzał pieniądze?

4
Za kilka tygodni ma zakończyć się postępowanie, prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Ostrzeszowie przeciwko jednemu z ostrzeszowskich lekarzy. Przyjmował on pacjentów na tzw. wizyty prywatne, pobierając jednocześnie pieniądze za ich leczenie w Narodowym Funduszu Zdrowia. Bywały i takie osoby, które u doktora były tylko raz, a mimo to widniały jako jego stali pacjenci. Postępowanie trwa się już od blisko trzech lat i niedługo znajdzie swój finał w sądzie.

Sprawa wyszła na jaw w maju 2016 roku. Niektórzy mieszkańcy Ostrzeszowa zdziwili się, kiedy zobaczyli, że przypisano im wizyty na których zwyczajnie nie byli. A odkryli to w Zintegrowanym Informatorze Pacjenta, ogólnopolskim serwisie udostępniającym użytkownikom historyczne dane o ich leczeniu i finansowaniu leczenia, gromadzone od 2008 roku przez NFZ. Mając dostęp do ZIP, możemy uzyskać informacje o tym, z jakich świadczeń skorzystaliśmy, np. podczas pobytu w szpitalu, ile zapłacił NFZ za nasze leczenie, ile wydał na refundację przepisanych nam leków.

O oszustwach ostrzeszowskiego ginekologa powiadomiono policję i prokuraturę.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim potwierdza, że prowadzone jest postępowanie przeciwko lekarzowi. – To postępowanie jest już właściwie w końcowym etapie, teraz należy usystematyzować cały materiał dowodowy, a dalej przekazać go analitykom kryminalistycznym. Przesłuchano prawie 3000 osób, a akta sprawy liczą 50 tomów – mówi Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.

Najprawdopodobniej już niebawem lekarz stanie przed sądem.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

4 KOMENTARZE

  1. 9
    1

    Kruk krukowi oka nie wykole. Przecież postępowanie trwa już trzy lata. Poza tym ile takich spraw nie ujrzy światła dziennego tylko będziemy doświadczać niedostatecznej opieki medycznej, bo „piniędzy” brak.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick