Ostrowski rynek bez samochodów? To możliwe

4
Można tam wyjechać tylko ze specjalnym upoważnieniem. Mimo tego, ostrowski rynek momentami wygląda jak parking. Jakie są plany co do zagospodarowania placu wokół ratusza w Ostrowie Wielkopolskim? Możliwe, że w przyszłości będzie przez większość dnia wyłączony z ruchu samochodowego. W tym temacie potrzebne są jednak konsultacje społeczne.

Problem dostępu pojazdów silnikowych do rynku to problem, gdzie pogodzić trzeba interesy wielu stron. Z jednej strony mamy restauratorów, właścicieli sklepów, którzy w jakiś sposób te dostawy muszą realizować, z drugiej my, jako mieszkańcy wolelibyśmy, aby na rynku tych pojazdów nie było – tłumaczy Marcin Wieruchowski, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Ostrowie Wielkopolskim. Sprawa rzeczywiście nie jest prosta, bo jak wiadomo, trudno jest dogodzić wszystkim.

W 2017 roku wydano ponad 160 upoważnień do wjazdu na ostrowski rynek. Nawet jeśli jednocześnie na rynku zaparkuje połowa z pojazdów, które mają na to zgodę, robi się tam całkiem spory samochodowy tłok. Kto obecnie może parkować na rynku w Ostrowie? Starszy inspektor Roman Podlasiewicz z ostrowskiej Straży Miejskiej odpowiada: Mogą tam wjechać pojazdy zaopatrzenia; pojazdy garażujące w okolicach rynku, gdzie wjazd musi nastąpić od strony ulicy Raszkowskiej; pojazdy, które biorą udział w uroczystościach stanu cywilnego oraz te, które dojeżdżają z osobami na uroczystości odbywające się w ratuszu.

Plan ograniczenia ruchu samochodowego na ostrowskim rynku zakłada możliwość zamontowania od strony ulicy Raszkowskiej mechanicznej barierki, która uniemożliwia wjazd na rynek bez upoważnienia. w przypadku restauracji i lokali usługowych – dostawy w określonych godzinach. Do jego realizacji potrzebne są jednak konsultacje tak, by jak mówił dyrektor MZD Marcin Wieruchowski, pogodzić interesy różnych grup społecznych.

redaktor wlkp24.info
katarzyna.paus@tvproart.pl

4 KOMENTARZE




  1. 9



    1

    W końcu – z rynku zrobił sie parking. Zle to wyglada kiedy siedzi sie w ogrodku czy tez w knajpie. Zniechęca to do korzystania z rynku. Wyobrazam sobie że samochody sa tez uciążliwe dla mieszkańców.

    Kolejnym krokiem powinno byc kompleksowe zagospodarowanie placu 23 stycznia i ograniczenie tam ruchu. Wyobrazam sobie w jakim halasie żyją mieszkajace tam osoby.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick