Nowy łącznik kontra osiedle w błocie, czyli gdzie leżą priorytety

2
W Jarocinie powstał nowy łącznik drogowy. Władze miasta cieszą się z inwestycji, przy której będą mogli sprzedać działki budowlane, a mieszkańcy jednego z osiedli na terenie miasta bulwersują się, że nadchodzi zima i znowu będą musieli chodzić po ulicach w kaloszach, a samochody parkować z dala od domów, żeby nie zakopać się w błocie.

Dobiegła końca budowa pierwszego etapu łącznika od ul. Maratońskiej w Jarocinie przez Cielczę do Wilkowyi. Dotychczas prace pochłonęły ponad 2 mln zł, a to dopiero część kosztów, które gmina poniesie w związku z utworzeniem nowej drogi. Jezdni wraz ze ścieżką rowerową i oświetleniem przebiega w tej chwili w szczerym polu. W bliskim sąsiedztwie wyznaczono działki na sprzedaż, usytuowane na ponad 7 ha gruntów należących do gminy Jarocin.

Władze miasta argumentują, że to początek powstawania Osiedla Ogrody w Jarocinie. Pojawiają się jednak głosy sprzeciwu, że zainwestowane w łącznik pieniądze, można było ulokować lepiej, na przykład budując drogi i chodniki na osiedlach, na których domów nie brakuje, a mieszkańcy proszą o inwestycje od lat. – Jarocin jako jedno z nielicznych miast powiatowych Południowej Wielkopolski rozwija się i mieszkańców przybywa, dlatego musimy dopasować infrastrukturę tak, żebyśmy nie stali w korkach, jak w Poznaniu czy wielu innych miastach – odpowiada burmistrz Jarocina Adam Pawlicki.

Włodarz zaznacza również, że więcej osób skorzysta na budowie tzw. łączników niż dróg osiedlowych, stąd decyzja o budowaniu tych pierwszych. Łącznik od ul. Maratońskiej w kierunku Wilkowyi i Mieszkowa ma być drugą tego typu arterią na terenie gminy Jarocin. Kilka miesięcy temu oddano do użytku drogę łączącą ul. Wrocławską w centrum miasta z obwodnicą w ciągu drogi S11. Mieszkańcy, z którymi udało nam się porozmawiać, popierają tego typu inwestycje i są zadowoleni, że łączniki powstają.

Mniej powodów do radości mają na przykład mieszkańcy osiedla Ługi w Jarocinie, na którym wiele ulic to drogi gruntowe. Brakuje też chodników, a w okresie intensywnych opadów deszczu czy roztopów, ludzie i samochody toną w błocie. Stąd nieustająca walka i przypominanie o sobie m.in. przy okazji oddawania do użytku kolejnych łączników. Jeden z radnych opozycyjnych, spoglądając na nowy łącznik od ul. Maratońskiej, stwierdza, że to przykład „postawienia na głowie priorytetów budowy inwestycji drogowych”. – Zwróćmy uwagę na to, że sto metrów od tego łącznika, wybudowane jest piękne osiedle, ludzie zainwestowali pieniądze i od lat proszą samorząd o wybudowanie infrastruktury drogowej, żeby mogli się bezpiecznie poruszać w sposób godny XXI wieku – tłumaczy Jerzy Walczak.

Skontaktowali się z nami mieszkańcy części osiedla Ługi zwanej „Starymi Ługami”, aby pokazać, jak po opadach deszczu i roztopach wyglądają ulice na ich osiedlu. Używanie kaloszy jest tam na porządku dziennym. Nie brakuje przypadków, kiedy samochody trzeba było zostawiać na sąsiednich ulicach, bo nie dało się dojechać na posesje. Na ulicy Wielkopolskiej co chwilę jakiś bus ma taką sytuację, że się zakopuje. To samo kurierzy. Kiedyś, zanim jeszcze wyrównali te drogi, listonosz zostawiał pocztę u naszej rodziny” – pisze jedna z mieszkanek. „Przecież to jest coś strasznego! Budowane są ścieżki rowerowe, sadzone są drzewa przy nowo powstałych drogach, a my pływamy w błocie! Nie mówiąc o tych, którzy szukają wsparcia w momencie, kiedy ich samochód tonie!” – bulwersuje się kolejna.

Nasuwa się pytanie, dlaczego władze miasta wolą budować łączniki zamiast dróg osiedlowych m.in. w tej części miasta. Zadaliśmy je burmistrzowi Jarocina. – Drogi dojazdowe na osiedlu ułatwiają życie kilku, kilkunastu osobom, a drogi komunikacyjne ułatwiają życie dziesiątkom, setkom, a nawet tysiącom ludzie. Dlatego drogi komunikacyjne zawsze będą priorytetem dla nas i dlatego, że inwestujemy w nie, nie stoimy w korkach. Uważam, że drogi komunikacyjne są ważniejsze od dróg dojazdowych. Jeżeli ktoś ma inne zdanie, to ma prawdo. Różnijmy się pięknie – wyjaśnia Adam Pawlicki.

redaktor naczelny wlkp24.info
sebastian.matyszczak@tvproart.pl

2 KOMENTARZE

  1. 1
    2

    Po co w ogóle te słowa na końcu?
    Różnica jest prosta – Ci ludzie już tam mieszkają, więc pal licho z nimi. Przy nowej drodze pojawią się nowi mieszkańcy i nowe pieniądze.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick