„Nadzieja umiera ostatnia” – sytuacja nauczycieli powiatu ostrowskiego

22
Poniedziałek był ciężkim dniem n ie tylko dla uczniów, ich rodziców, nauczycieli, ale także włodarzy miast i powiatów. Sytuacja była nie bieżąco monitorowana, od samego rana spływały dane liczbowy dotyczące liczby nauczycieli, którzy przystąpili do strajku oraz liczby uczniów, którzy pojawili się na terenie placówek oświatowych.

Zarówno Urząd Miasta Ostrowa Wielkopolskiego, jak i Starostwo Powiatowe zwołali dziś nadzwyczajne konferencje prasowe, by poinformować opinię publiczną o sytuacji w oświacie.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

22 KOMENTARZE

  1. 38
    25

    Jestem tegoroczną maturzystką.
    Dziś na drzwiach mojej szkoły zawisły plakaty z postulatami oraz apelami.
    Czytając je nie mogłam zrozumieć niektórych zdań tj.:
    1. …Mamy wspólny cel: jest nim dobra edukacja.
    2. Protestujemy w trosce o Waszą przyszłość.

    Są one dla mnie niezrozumiałe, ponieważ nie rozumiem wyboru czasu na ten strajk. Przypominam jest miesiąc do MATURY, a WY nauczyciele zamiast naprawdę zająć się naszą przyszłością i powtarzać z nami materiał wprowadziliście tak wielki zamęt.
    Dla mnie jak dla wielu innych maturzystów ten ostatni miesiąc jest najważniejszy.
    Dlatego proszę nie piszcie, że ten strajk jest dla naszego dobra, bo na nim najmniej Wam zależy !

    • 32
      30

      Jeśli nie rozumiesz co jest napisane na drzwiach to nie powinnaś przystępować do matury bo tak jej nie zdasz, trzeba przejść do zawodówki.

    • 8
      4

      Nie tobie „n” jest ocenianie mojej wiedzy i wyniku matury.
      Do matury przygotowywałam się całe 3 lata, a kwiecień to miesiąc dla każdego maturzysty na ostateczne powtórki, które nauczyciele powinni nam zapewnić.
      Tymczasem strajk odwrócił sie przeciwko uczniom i staliśmy się najmniej ważni w tym wszystkim, a przecież gdyby nie było nas- uczniów, nauczycieli też nie byłoby.

    • 7
      1

      Droga tegoroczna Maturzystko. Kto systematycznie i ciężko pracował przez ostatnie cztery lata , ten wkrótce zbierze owoce swojej pracy. Tak co roku, na apelu całej Budy, na kilka dni przed maturami, z uśmiechem na ustach powtarzał mój Dyro. Nauczyciele nie są od zajmowania się Twoją przyszłością i powtarzania materiału. O swoją przyszłość musisz zadbać sama i bez znaczenia jest czy komuś na twojej przyszłości zależy czy nie. Tak zaczyna się nieco przereklamowana Dorosłość. Powodzenia.

    • Teraz dziewczyno chcesz się uczyć? Do matury trzeba przygotowywać się przez cały okres szkoły średniej a nie przez ostatni miesiąc. Zresztą już dość dbania tylko o Was, czas zadbać o siebie!

  2. 25
    30

    jest tyle innych ciekawych i lepiej płatnych zawodów – zamiast uczyć cudze dzieci, męczyć się 18 godzin tygodniowo (po 45 minut każda), męczyć się 2 miesiące w wakacje, 2 tygodnie w ferie oraz po tygodniu na każde święto i długi weekend – czy nie lepiej usiąść na kasie w biedronce i mieć ‚święty spokój’?

    • 12
      15

      Obserwatorze, zapraszamy do szkoły. Zamiast pieprzyć głupoty w necie będziesz mógł podzielić się swoją wiedzą z chłonącymi ja jak gąbkę młodymi umysłami.

    • 11
      8

      Zgadzam się z obserwatorem. Tak narzekają jest wolny rynek, mówią o sobie że są bardzo dobrze wykształceni to na pewno pracę znajdą w przedsiębiorstwach.

    • 11
      7

      Obserwator bardzo dobrze mowi…. Niech nauczyciele zejdą na ziemię i odpowiedzą sobie na pytanie ilu z nich pracując w innym zawodzie w sektorze prywatnym dostało by 1000 PLN podwyżki …… mając takie ” żądania” 95% szefów albo by was opluła że śmiechu albo odesłała z kwitkiem. Realna podwyżka to 10-20% max i to jeszcze trzeba mieć argumenty ( przejecie na siebie nowych obowiązków, poprawę efektywności, itp.) a nie że ja chcę pomimo tego że poziom wykształcenia ciągle spada do tego stopnia że chcą wycofać maturę z matmy bo sobie nie radzą uczniowie. Marzy im się średnia krajowa – w osw pewnie 90% ludzi też się marzy…. Albo że stażysta ma 1800 na reke….. Dowiedzcie się ile maja absolwenci innych kierunkow świeżo po studiach bez doświadczenia – często jest to min. Niby się nauczyciele za takich oczytanych uważają a widać że jeszcze im się nie udało dotrzeć do informacji o bieżącej sytuacji w kraju. Jako że pensja nauczycieli pochodzi m.in. z podatków z sektora prywatnego powinni jaki ostatni dostać podwyzki i to w kwotach na jakie mogą liczyć normalni obywatel czyli dla Ostrowa około 300 zł

    • 6
      6

      do Adama. Masz racje- historycy, poloniści, nauczyciele muzyki znajdą dobrze płatną pracę w przedsiębiorstwach. Stróża, sprzątaczki? Od kiedy to w sferze budżetowej funkcjonuje wolny rynek? Od kiedy i w jakim państwie? Oświeć nas, bo ja nie słyszałem o takowym.

  3. 11
    12

    Panie Obserwatorze sześć lat temu Instytut Badań Edukacyjnych sprawdził, ile czasu spędza w pracy nauczyciel. Okazało się, że poza tablicą, między lekcjami i po lekcjach nauczyciel ma do wykonania jeszcze 53 zadania, których tu nie mogę wymieć, bo miejsca za mało. Z badania IBE wynika, że nauczyciel pracuje przeciętnie 47 godzin tygodniowo. Oczywiście nauczyciel może zostać kasjerką i mieć święty spokój, bo może jeszcze chce być nauczycielem, czuje się odpowiedzialny i jeszcze ma siłę wytrzymywać niesforność naszych dzieci, ma dar – umiejętność rozwijania ich. Problem w tym, że ta zamiana nie może nastąpić w drugą stronę, kasjeraka z biedronki raczej nie zostanie nauczycielem. Szanujcie nauczycieli dopóki im się jeszcze chce uczyć i wychowywać.

    • 11
      9

      Panie Marku niech pan zejdzie na ziemię i zacznie sam logicznie myśleć a nie tracić czas na czytanie badań….. Ja mogę się wypowiedzieć na podstawie własnych doswiadczeń, że to całe mydlenie oczu o przygotowywaniu się do lekcji, sprawdzaniu kartkówek itp. to wielka sciema. Większość moich nauczycieli zajmowała się tym w międzyczasie gdy my pracowaliśmy w grupach, rozwiązywaliśmy zadania, czytaliśmy że zrozumieniem etc. Tak samo przygotowywanie się do lekcji…. Niech nauczyciele nie robią z siebie sklerotykow… Od maturzysty wymagają żeby miał
      w małym palcu materiał z 3 lat plus oczywiście wcześniejsze podstawy a sami co przed lekcja muszą sobie przypomnieć co to cosinus czy jakie funkcje mają pluca? Pomimo tego, że od 10 lat to wkoło powtarzają (dodatkowo w kilku klasach). Nie mówię, że to dotyczy wszystkich klas bo w tych młodszych klas. chcą jakoś zachęcić te dzieci więc wymyślają różne zabawy etc.

    • Panie Marku, trochę szacunku do innych pracujących. Na kasach w Biedronce czy Lidlu, też niestety pracują ludzie wykształceni i tez w wielu przypadkach ci, którzy mogliby być nauczycielami. Ale niestety, nie każdy ma układy i pracy w szkole. Znam świetnych polonistów i matematyków , którzy wykonują różne czynności i pracują w różnych zawodach by utrzymać rodzinę.

  4. 7
    8

    Po zajęciach z uczniami sprawdza prace uczniów, ocenia, dostosowuje metodykę do zmieniających się podstaw programowych, tworzy, opiniuje programy, plany zajęć, uczestniczy w konferencjach rady p., szkoleniach wew. i zewn., szuka lub tworzy materiały dydakt., współtworzy projekty (pozyskiwanie środków zewnętrzn.), opracowuje karty indywid. potrzeb, plany działań wspierających uczniów, pracuje w zespołach przedmiot. i wychowawczych., prowadzi pomiary pedagogiczne, ewaluacyjne, rozmawia z rodzicami, dyżuruje na przerwach, przygotowuje do olimpiad i konkursów, wypisuje opinie, arkusze ocen i świadectwa, organizuje imprezy, wycieczki, sprawuje na nich opiekę. Nadzoruje egzaminy, egzaminuje, prowadzi egz. poprawkowe. Ma się angażować się w życie społeczne, wolontariat. Podlega nieustannej ocenie. Ma być mądry, empatyczny, współczujący, zapalać innych swoim optymizmem i NICZEGO nie żądać.

    • 3
      4

      Mhm i ile razy do roku wykonuje większość tych czynnosci? 3/4 max dwa razy w roku….. Tak jak były uczeń napisał niech Pan zejdzie na ziemię. A tak wspieraja uczniów co niektórzy w szkoalach nie „elitarnych” że żeby sobie nie zaniżać średniej delikatnie daja do zrozumienia słabszym uczniom, że jak potwierdza chęć podejścia do matury to z ich przedmiotu zostaną niesklasyfikowani – potwierdzona informacja

  5. 3
    1

    Gdyby szkoła poszukiwała specjalistę do kształcenia zawodowego (a brak ich na rynku pracy) dyrektor może zaproponować kandydatowi w tym roku wynagrodzenie w wyskości od 2230 zł brutto (technik z kilkuletnim doświadczeniem zawodowym w branży, inżynier lub licencjat) do 2538 zł brutto (magister z przygotowaniem pedagogicznym). Może ktoś reflektuję? A może dodatek motywacyjny uratuje sytuację ? Rzadko dostaje go stażysta od razu, ale jeśli – to 5%, czyli 111,5 zł. Nie ma premii w oświacie, więc to wszystko, co można zaproponować. Po 1 roku i 9 miesięcach (żeby było „łatwiej” MEN wydłużył ten okres) nasz stażysta po zdaniu egzaminu przed komisją (egzamin jest też nowością wprowadzoną przez MEN w tym roku, przedtem była rozmowa kwalifikacyjna) z zakresu prawa oświatowego itd może liczyć na awans i otrzymanie wynagrodzenia analogicznie od 2.250 zł do 2.611 zł brutto. Dopiero po kolejnych 2 latach ten nauczyciel będzie mógł rozpocząć staż trwający 21 miesięcy, żeby awansować po zdaniu kolejnej próby przed komisją i otrzymać analogicznie od 2.268 zł do 2.965 zł bruto (zaleznie od kwalifikacji). Po kolejnych 3 latach staż 21 miesięcy …

  6. Kamil, W Niemczech „selekcja” odbywa się już w 4-6 klasach szkoły podstawowej, dlatego zdawalnosc matury jest na poziomie 98-99%. I tak powinno być w Polsce. A dz3usuaj wygląda to tak, że uczen „dwojkowy” uczęszcza do technikum czy liceum i chce podchodzić do matury. Co jest totalnym absurdem.

    • To była odpowiedź m.in. na „plany działań wspierających uczniów”- w praktyce (nie dotyczyła poprawności działania naszej oświaty!)
      Nie wiem do jakiej szkoły chodziłeś ale było to zapewne ostrowskie kentaki, skoro tak uważasz…… bo ja kilka lat temu składając papiery np. do III LO mając ponad 80 pkt z egz. gim. i średnią ocen około 4, byłem na około setnym miejscu na bodajże 120…. Lepiej napisz, że jesteś nauczycielem albo masz w rodzinie nauczyciela bo z tego co słyszę, w różnych środowiskach, w 99% tylko tacy popierają ich proces, gdyż uczucia nie pozwalają na poprawne działanie logiki 😀

  7. Strajk się kiedyś skończy, a niesmak pozostanie. Mi jest tylko smutno, że wszyscy zapomnieli o nauczycielach z przedszkoli, którzy pracują z dziećmi nie 18, a 25 godzin w placówce, którzy opiekują się dzieciaczkami od osiągnięcia przez nich tylko 2,5 roku. Zajmują się wszystkim – od opieki po naukę. Tworzą karty pracy (nie mają gotowych książek, bo nie o to w tym wszystkim chodzi), piszą plany, tak samo jak nauczyciele ze szkół podstawowych uczestniczą w radach, zebraniach z rodzicami i mają wiele innych obowiązków. Może nie sprawdzają sprawdzianów, kartkówek, może nie mają problemów czy wystawić 1 czy 2 z plusem, ale kochają te dzieciaki jak swoje. A ci z powołania na pewno poświęcają na pracę więcej niż 40 godzin tygodniowo. W niedzielę wycinają kwiatki, chmurki, motylki, żeby w oknach przedszkoli pojawiały się ozdoby, które są wizytówką placówki. Po miesiącu ozdoby płowieją i wymieniają je znowu na inne. W między czasie jest jakieś przedstawienie, którego próby kilka tygodni. I wiecie co? Wchodzi się do takiego przedszkola… A Pani nie siedzi za biurkiem, tylko siedzi z dzieckiem na kolanach, albo bawi się razem z nimi układając klocki, żeby dzieciom, którym się trudniej zaadaptować było łatwiej, Pani z przedszkola jest wiecznie uśmiechnięta, mimo tego, że niektórym po 5 minutach na sali pękają już uszy. I co? Myślisz, że takiej nauczycielce zależy, żeby dostać 1000 dodatkowe do wypłaty? Nie, ona myśli, że 2000 które ma na rękę nie jest złe. Wiadomo, chciałaby z 2-3 stówki więcej, żeby idąc do sklepu papierniczego kupić sobie klej, jakieś lepsze nożyczki, nowe farby w tubkach, super kredki. Wiecie o czym jeszcze marzy? O laminatorze, o folii do laminowania, którą chciałaby dostać, a nie musieć kupować… O tuszu do drukarki, który z własnej kieszeni musi sobie sprawić. Marzy o tym, żeby móc myśleć głównie o dzieciach, a nie o tym, czy kolejny papier zdąży napisać dziś czy znowu kosztem rodziny spędzi pół niedzieli wlepiona w komputer. Nie krzyczcie na nauczycieli. Oni w końcu zrozumieją, że ten strajk jest czysto polityczny… Są nauczyciele, którym nawet to 1000 nie starczy, gdyby je dostali, a są tacy, którzy z każdej stówki będą się cieszyć, w żadnym z tych przypadków nie zmieni to jakości ich pracy. Ten kto nic nie robił, choćby i 5 tys. dostał robić nie będzie, ten kto robił zawsze, dalej robić będzie. Przechodząc do sedna sprawy, doceniajmy tych, którzy kochają swoją pracę i pamiętajmy, że są nauczyciele, którzy urodzili się do pracy z dziećmi 🙂

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick