Morze wylanych łez. Ostatni wyścig Tomasza Jędrzejaka

9
- Tomku, nie tak się umawialiśmy. Miałeś do nas wrócić w nowej roli - takimi słowami Tomasza Jędrzejaka pożegnał Andrzej Rusko, prezes Sparty Wrocław, podczas sobotniego pogrzebu na cmentarzu przy ulicy Limanowskiego w Ostrowie Wielkopolskim. Serce wszystkim zgromadzonym pękło jednak w momencie kiedy głos zabrał Tai Woffinden, dwukrotny mistrz świata na żużlu.

Zapłakany Tai Woffinden – przyjaciel Tomasza Jędrzejaka – zdołał powiedzieć do mikrofonu zaledwie kilka słów w ojczystym języku. Chwila była tak wzruszająca, że od łez nie mógł powstrzymać się nawet tłumacz.

Po chwili odpalono motocykle zmarłego we wtorek 14 sierpnia Tomasza Jędrzejaka. Kibice odpalili race. Do Ostrowa Wielkopolskiego przyjechali przedstawiciele wszystkich klubów, w których startował Indywidualny Mistrz Polski z 2012 roku. Byli fani Ostrovii, Sparty Wrocław, Włókniarza Częstochowa, Unii Tarnów oraz Stali Rzeszów.

Oprócz najbliższej rodziny Tomasza Jędrzejaka, w sobotę żegnali go koledzy z toru, prezesi klubów żużlowych, mechanicy i dziennikarze z całej Polski. W ostatnim pożegnani brali udział m.in. Maciej Janowski, Krzysztof Cegielski, Piotr Protasiewicz, Marek Cieślak, Stanisław Chomski, Tomasz Bajerski czy Jacek Brucheiser.

Tomasz, spoczywaj w pokoju…

redaktor wlkp24.info
marcin.gebel@tvproart.pl

9 KOMENTARZE

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick