Krzysztof Kasprzak szuka formy w Ostrowie. „Mamy ciężki rok”

0
Truly.work Stal Gorzów to obok Get Well Toruń największe rozczarowanie tego sezonu w PGE Ekstralidze. Po dziesięciu rundach zespół z Gorzowa zajmuje w tabeli dopiero szóste miejsce z czterema wygranymi na koncie. Za słabymi wynikami zespołu stoi słabsza postawa liderów, m.in. Krzysztofa Kasprzaka, który jak narazie legitymuje się średnią 6,80 pkt na mecz. - Mamy ciężki rok. Jeśli mi idzie, tak jak na przykład w Grudziądzu, to inni mają pod górkę. Musimy jakoś dokończyć ten sezon na bezpiecznej pozycji - mówi Kasprzak, który od początku sezonu jest częstym gościem na Stadionie Miejskim w Ostrowie Wielkopolskim.

Pochodzący z Leszna Kasprzak ma do Ostrowa Wielkopolskiego bardzo blisko, więc od początku sezonu, kiedy ma tylko możliwość przyjeżdża na Stadion Miejski potrenować. – Mamy tydzień przerwy, a żeby nie stracić kontaktu z motocyklem, trzeba szukać jazdy. Dwa dni potrenuje w Ostrowie, a od przyszłego tygodnia wracam do Gorzowa – mówił nam Krzysztof Kasprzak, który bardzo chwali sobie ostrowską nawierzchnię.

Na początku było ślisko, ale jak się odsypało trochę pod bandą to była już fajna prędkość. Nawet jak mi pod goglami powietrze się dostało, to miałem łzy w oczach. Od początku sezonu mówię, że na chwilę obecną jest tutaj jedna z lepszych nawierzchni w Polsce – dodał „Kasper”.

redaktor wlkp24.info
marcin.gebel@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick