Żużel

video

Trenerski nos nie zawiódł

Dwie zmiany przeprowadził w składzie swojej drużyny Mariusz Staszewski przed niedzielnymi derbami Wielkopolski. Łukasz Sówka pojechał w miejsce Adama Ellisa. Natomiast debiutant Kamil Nowacki wystąpił zastępując Maksymiliana Bogdanowicza. Dla ostrowskiego szkoleniowca to nie były łatwe decyzje, ale, jak pokazał mecz te decyzje były przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Sówka i Nowacki spisali się bardzo dobrze. Trenerski nos nie zawiódł Mariusza Staszewskiego. - Oby tak dalej - przyznaje Radosław Strzelczyk, prezes ostrowskiego klubu.
video

Udany debiut Nowackiego. Będzie wzmocnieniem

W meczu przeciwko Startowi Gniezno, w barwach Ostrovii zadebiutował Kamil Nowacki, który kilka dni wcześniej został wypożyczony ze Stali Gorzów. 17-letni młodzieżowiec zaprezentował się bardzo dobrze. W derbach Wielkopolski zdobył pięć punktów. Potwierdził, że jego pozyskanie może być wzmocnieniem dla ekipy biało-czerwonych. - To chłopak z potencjałem, który dzisiaj dołożył dużą cegiełkę do naszego sukcesu - mówi Radosław Strzelczyk, prezes Ostrovii. Sam zawodnik dodaje: - W Gorzowie nie dostałem swojej szansy. Dlatego postanowiłem trafić do Ostrowa. Tutaj chcę jeździć regularnie, żeby stale się rozwijać. W każdym meczu dam z siebie 120 procent.
video

Atmosfera na trybunach była świetna. Dawno nie było takiego meczu

- To był świetny mecz. Taki idealny dla telewizji. Jeśli ktoś dzisiaj był pierwszy raz na zawodach, to myślę, że mógł się zakochać w żużlu - mówi Mirosław Jabłoński, zawodnik Startu Gniezno, który ocenia niedzielne derby Wielkopolski. To był mecz, który na długo zapisze się w pamięci kibiców czarnego sportu. To było spotkanie, na które kibice czekali ponad dwa lata. Była olbrzymia dawka emocji. Była też świetna atmosfera na trybunach. Do Ostrowa zawitało też około 300 kibiców z Gniezna. Ostatni wyścig dnia fani żużla oglądali na stojąco. - Czuliśmy ten doping. To zawsze pomaga - mówią zawodnicy Ostrovii.
video

Emocje jeszcze nie opadły. Było znakomite widowisko i jest sukces

Mariusz Staszewski, trener Ostrovii po rozmowie ze swoimi podopiecznymi postanowił nieco inaczej przygotować nawierzchnię ostrowskiego toru na mecz ze Startem Gniezno. Było bardziej przyczepnie. - Chłopacy decydują, bo to oni jeżdżą - mówi szkoleniowiec ostrowian. Takie warunki bardzo odpowiadały Łukaszowi Sówce. - Lubię, jak jest tor właśnie tak przygotowany - przyznaje jeden z bohaterów meczu. Prezes Ostrovii, Radosław Strzelczyk: - To było wyśmienite widowisko dla kibiców. Po niedzielnym sukcesie ostrowski zespół ma w dorobku 13 punktów i zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Takim samym bilansem legitymuje się drużyna z Gniezna. W gronie drugoligowców przewodzi za to Motor Lubin, który ma na koncie 15 punktów.
video

Masters błyszczał. Sówka pokazał, że to była dobra decyzja

Pierwszoplanową postacią derbowego meczu Ostrovii ze Startem Gniezno był Sam Masters. Australijczyk zrobił, jak zapowiadał. Po tym, jak nie pojawił się na meczu w Gnieźnie, bardzo chciał się zrehabilitować. To mu się powiodło. Odkupił swoje winy. Wywalczył komplet punktów. Świetnie wypadł również Łukasz Sówka, który pojechał w miejsce Adama Ellisa. Potwierdził, że trener Mariusz Staszewski podjął słuszną decyzję. - Łukasz już w czwartek na treningu był bardzo szybki - mówi szkoleniowiec ostrowian. - W tym piętnastym biegu, jak zobaczyłem, że z pierwszego łuku wyjeżdżają na czele, to wiedział, że tylko jakiś pech można nas pozbawić sukcesu. Łukasz Sówka dodaje: - Mam nadzieję, że tym występem zmazaliśmy plamę po przegranej w Gnieźnie.
video

Zobacz dwa najważniejsze wyścigi. Retransmisja we wtorek

Zapraszamy do obejrzenia dwóch najważniejszych wyścigów dzisiejszego meczu derbowego. To biegi nominowane. W nich właśnie rozstrzygnięte zostało spotkanie pomiędzy Ostrovią i Startem Gniezno. W 14 biegu goście wygrali 4:2 i prowadzili 43:41. Na zakończenie meczu znakomitą robotę wykonali: Sam Masters i Łukasz Sówka. W pierwszym łuku świetnie zachował się Australijczyk. Dzięki temu Łukasz Sówka po przycięciu do krawężnika znalazł się wspólnie z nim na czele stawki. Retransmisję meczu będzie można obejrzeć na antenie Telewizji Proart we wtorek od godziny 20.50.
video

Ostrovia wygrywa derby. Sukces po dreszczowcu

Znakomitym widowiskiem uraczyli dzisiaj kibiców żużlowcy Ostrovii i Startu Gniezno. Druga odsłona derbów Wielkopolski rozgrzała fanów czarnego sportu do czerwoności. To był dreszczowiec ze szczęśliwym zakończeniem dla biało-czerwonych. Walki w tym meczu było mnóstwo. Ostrowianie w pewnym momencie mieli sześć punktów przewagi, ale goście odrobili straty. Po 13 biegach był remis 39:39. Pierwszy z wyścigów nominowanych wygrali goście 4:2 i prowadzili 43:41. W ostatnim biegu dnia podwójny sukces zanotowali świetnie dysponowani tego dnia: Sam Masters i Łukasz Sówka, którzy nie dali szans Eduardowi Krcmarowi i Mirosławowi Jabłońskiemu. Dzięki temu po horrorze podopieczni Mariusza Staszewskiego zwyciężyli 46:44.
video

Jest decyzja. Sówka pojedzie za Ellisa

Czwartkowy trening i piątkowy sparing z GKM-em Grudziądz sprawiły, że Mariusz Staszewski, trener żużlowców Ostrovii postanowił ostatecznie dokonać zmiany w składzie swojego zespołu. Szkoleniowiec biało-czerwonych miał twardy orzech do zgryzienia. Po analizie uznał, że w niedzielnych derbach Wielkopolski przeciwko Startowi Gniezno wystartuje Łukasz Sówka. Zastąpi on w składzie pod numer 10 Adam Ellisa. Jutrzejsze zawody zapowiadają się bardzo ciekawie. Początek rywalizacji Ostrovii ze Startem zaplanowano na godzinę 17. Po bolesnej przegranej na torze rywala przed tygodniem, tym razem ostrowianie zapowiadają rehabilitację.
video

Nowacki pojedzie przeciwko Startowi

Kamil Nowacki został w czwartek nowym zawodnikiem Ostrovii. 17-latek został wypożyczony ze Stali Gorzów. W piątek nowy nabytek biało-czerwonych zaprezentował się z dobrej strony w trakcie meczu sparingowego z GKM-em Grudziądz. Po tym spotkaniu Mariusz Staszewski, trener ostrowian podjął decyzję, że Kamil Nowacki w niedzielę wystartuje w meczu ligowym przeciwko Startowi Gniezno. W poprzednim sezonie 17-latek wystąpił w dwóch meczach pierwszoligowej Wandy Kraków. Zanotował też groźny upadek, po którym znajdował się w śpiączce. Teraz wraca do pełni formy. W niedzielę pojedzie w miejsce Maksymiliana Bogdanowicza.
video

Ostrovia wygrała z GKM-em. Kto w składzie na niedzielę?

Dzisiaj żużlowcy Ostrovii w generalnym sprawdzianie przed niedzielnym meczem ligowym ze Startem Gniezno, na własnym torze podejmowali ekstraligowy GKM Grudziądz. Spotkanie zakończyło się sukcesem ostrowian 46:44. W dzisiejszym meczu udany debiut w biało-czerwonych barwach zanotował wypożyczony ze Stali Gorzów młodzieżowiec Kamil Nowacki, który zdobył siedem punktów. Z bardzo dobrej strony zaprezentował się Łukasz Sówka, który wygrał trzy wyścigi. Pierwotnie nie był przewidziany do startu w meczu ligowym. Po dzisiejszym sparingu trener Mariusz Staszewski nie ukrywał, że zastanawia się nad startem Sówki w miejsce Adama Ellisa.
video

Dziś sparing z GKM-em. W niedzielę liga ze Startem

Dzisiaj żużlowców Ostrovii czeka mecz kontrolny na własnym torze. Podopieczni trenera Mariusza Staszewskiego zmierzą się z ekstraligowym GKM-em Grudziądz. Dla biało-czerwonych ten mecz będzie generalnym sprawdzianem formy przed niedzielną ligową konfrontacją ze Startem Gniezno. Początek piątkowego sparingu zaplanowano na godzinę 17.00. Tymczasem w niedzielnych derbach Wielkopolski ostrowski zespół wystąpi w zestawieniu z Samem Mastersem i Adamem Ellisem. Poza tym na pozycjach seniorskich znajdą się: Zbigniew Suchecki, Patryk Dolny i Kamil Brzozowski.- W zespole jest maksymalna mobilizacja. W niedzielę liczy się dla nas tylko zwycięstwo - mówi Radosław Strzelczyk, prezes klubu. Ostrovia finalizuje również wypożyczenie juniora. Do drużyny dołączyć ma Kamil Nowacki, żużlowiec Stali Gorzów.
video

Masters ukarany. Zapowiada rehabilitację

- Z Samem wyjaśniliśmy sobie wszystko. Dostał od klubu karę. Przyjął wszystko na klatę i zapowiedział, że w kolejnych meczach da z siebie wszystko - mówi Mariusz Staszewski, trener żużlowej Ostrovii, odpowiadając na pytanie, jakie konsekwencje spotkały Sama Mastersa po tym, jak nie dotarł na ostatni ligowy mecz w Gnieźnie. Awarii uległ bus Australijczyka. To z kolei uniemożliwiło mu dotarcie na lotnisko i przylot do Polski. Radosław Strzelczyk, prezes ostrowskiego klubu dodaje: - Sam przedstawił nam dowody, mówiąc o awarii i braku możliwości dotarcia na lotnisko. Wszystko sobie wyjaśniliśmy. Zawodnik otrzymał karę, ale o szczegółach nie będę mówił. To sprawa między klubem i zawodnikiem. Teraz skupiamy się nad tym, co przed nami. Sam pojedzie w niedzielę i liczymy na jego dobry wynik.

Ostatnie artykuły