Jeden zmarł w Pleszewie, inni mdleli. Horror w pociągu

9
Fot. Mike Enerio | Unsplash
75-letni mężczyzna zmarł w pociągu TLK "Gwarek" w okolicach Pleszewa, a trzy inne osoby zaslabły. Dodatkowo brakowało klimatyzacji i wody. Tak przedstawial się horror pasażerów pociągu relacji Katowice-Słupsk.

75-latek najprawdopodobniej zmarł na skutek zawału serca. Po tym zdarzeniu, pociąg musiał zatrzymać się na trasie, a pozostałych pasażerów wagonu przenieść do innego. Postój trwał trzy godziny. Kiedy w końcu skład wyruszył w dalszą drogę, zatrzymał się w Rogoźnie Wielkopolskim z powodu uszkodzonej sieci trakcyjnej. Tam, skład stanął na kolejne pięć godzin.

Jak informuje Głos Wielkopolski, tam rozpoczął się koszmar. Pasażerowie stali tam kolejne godziny, czekając na naprawę trakcji. Tam zasłabły kolejne osoby, a była to kierowniczka pociągu i pasażerka z dwójką dzieci. Pozostałym pasażerom pomagali strażacy, którzy dojeżdżali na miejsce i dostarczali wodę z węża. Jak powiedziała poratlowi tvn24.pl Agnieszka Serbeńska, rzecznik prasowy PKP Intercity – Nie było możliwości, aby zapewnić komunikację zastępczą dla 400 podróżujących, a także nie było jak przygotować posiłków dla tylu osób.

Przedstawicielka Intercity przyznała, że sytuacja była trudna dla wszystkich i zapewniła, że pasażerowie mogą składać reklamacje.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

9 KOMENTARZE

  1. Rzecznik prasowy PKP IC powiedziała, że nie było możliwości zorganizowania komunikacji zastępczej dla 400 pasażerów – jestem ciekaw czy ktokolwiek podjął próbę zorganizowania takiej komunikacji . Następnie łaskawie stwierdza, że pasażerowie mogą składać reklamacje – w maju tego roku byłem w Anglii – okazało się, że pociąg którym mieliśmy jechać z powodu wypadku na torach wyjechał z 3 godzinnym opóźnieniem – co mnie zaskoczyło? A no to że następnego dnia rano dostałem sms, że na moje konto zostanie przelana część kwoty za bilet (1/4) z powodu tego opóźnienia. Oczywiście nic nikomu nie zgłaszałem, nie reklamowałem…

  2. Po obaleniu komuny i po utworzeniu II postanowiono PKP podzielić na kilka odrębnych firm, żeby utworzyć następne stołki dla swoich. Stąd brak pieniędzy na reagowanie w takich przypadkach. Tak samo jak utworzono PGNiG dla detalicznych odbiorców gazu, żeby nie wiem, faktury przysyłać na papierze kredowym?

  3. Zwrot pieniędzy za bilet w przypadku opóźnienia przyjazdu pociągu i śmierć pasażera to dwie zupełnie różne sprawy. To, że w pociągu brakowało klimatyzacji to się nie dziwię, bo w składach TLK to chyba marzenie. Ale żeby wody nie było to tylko niedbalstwo przewoźnika. Na tak długiej trasie chyba nie jest żadną filozofią aby przewidzieć potrzebę uzupełnienia wody, bo mam nadzieję, że chociaż na początku trasy była. Skoro w Pleszewie pociąg stał 3 godziny to trzeba było sprawdzić czy jest woda w toaletach i uzupełnić, a może się mylę chociaż wydaje mi się to proste i oczywiste.

  4. 1
    2

    To oszustwo!!! Ja jechałam tym pociągiem. Wagonu nie odczepili. Tylko powiedzieli, że nie mają składu i już w Pleszewie pozwolili ludziom tam usiąść. Ten pan leżał ponad 2 godziny zanim przyjechał prokurator. Ładnie się tuszuje takie sprawy.
    Miałam dojechać do Koszalina o 13.35 a dojechałam przed północą!!!! Kto nam zwróci za nocne taksówki i inne wydatki. 50% biletu to marna pociecha za tyle godzin stresu. Nawet nie wiecie ilu ludzi tam popadało, bo PKP nie raczyło się nami zaopiekować… W Rogoźnie zostawili nas na kilka godzin samych i przysłali policję pod bronią bo ludzie już nie wytrzymywali nerwowo. Ciężarne kobiety, matki z dziećmi, seniorzy mdleli. O helikopterze Lotniczego Pogotowia Ratunkowego też nie wspomnieli i o tym, że na kilka godzin odłączyli nam lokomotywę i zostawili bez obsługi pociągu, samych sobie, bo obie konduktorki odwieziono… Oszuści!!! Tym prokuratura powinna się zająć!!! 19 godzin w pociągu bez jedzenia, tylko z hektolitrami wody i z nieczynnymi toaletami. Chętnie podyskutuję z prasą i telewizją…

  5. 2
    2

    To oszustwo!!! Ja jechałam tym pociągiem. Wagonu nie odczepili. Tylko powiedzieli, że nie mają składu i już w Pleszewie pozwolili ludziom tam usiąść. Ten pan leżał ponad 2 godziny zanim przyjechał prokurator. Ładnie się tuszuje takie sprawy.
    Miałam dojechać do Koszalina o 13.35 a dojechałam przed północą!!!! Kto nam zwróci za nocne taksówki i inne wydatki. 50% biletu to marna pociecha za tyle godzin stresu. Nawet nie wiecie ilu ludzi tam popadało, bo PKP nie raczyło się nami zaopiekować… W Rogoźnie zostawili nas na kilka godzin samych i przysłali policję pod bronią bo ludzie już nie wytrzymywali nerwowo. Ciężarne kobiety, matki z dziećmi, seniorzy mdleli. O helikopterze Lotniczego Pogotowia Ratunkowego też nie wspomnieli i o tym, że na kilka godzin odłączyli nam lokomotywę i zostawili bez obsługi pociągu, samych sobie, bo obie konduktorki odwieziono… Oszuści!!! Tym prokuratura powinna się zająć!!! 19 godzin w pociągu bez jedzenia, tylko z hektolitrami wody i z nieczynnymi toaletami. Chętnie podyskutuję z prasą i telewizją. Sądzę, że pozostali pasażerowie również.

  6. 1
    2

    To oszustwo!!! Ja jechałam tym pociągiem. Wagonu nie odczepili. Tylko powiedzieli, że nie mają składu i już w Pleszewie pozwolili ludziom tam usiąść. Wagon nie był dezynfekowany!!! Ten pan leżał ponad 2 godziny w tym samym przedziale zanim przyjechał prokurator. Ładnie się tuszuje takie sprawy.
    Miałam dojechać do Koszalina o 13.35 a dojechałam przed północą!!!! Kto nam zwróci za nocne taksówki i inne wydatki. 50% biletu to marna pociecha za tyle godzin stresu. Nawet nie wiecie ilu ludzi tam popadało, bo PKP nie raczyło się nami zaopiekować… W Rogoźnie zostawili nas na kilka godzin samych i przysłali policję pod bronią bo ludzie już nie wytrzymywali nerwowo. Ciężarne kobiety, matki z dziećmi, seniorzy mdleli. O helikopterze Lotniczego Pogotowia Ratunkowego też nie wspomnieli i o tym, że na kilka godzin odłączyli nam lokomotywę i zostawili bez obsługi pociągu, samych sobie, bo obie konduktorki odwieziono… Oszuści!!! Tym prokuratura powinna się zająć!!! 19 godzin w pociągu bez jedzenia, tylko z hektolitrami wody i z nieczynnymi toaletami. Chętnie podyskutuję z prasą i telewizją i sądzę, że inni pasażerowie również!!!

  7. Dokładnie tak było! Karetek przynajmniej 8 i jak Pan wspomniał LPR, tuszowanie od samego początku, maszynista też nie wiedział co robić a był jedyną osobą z pkp bo innych albo zabrakło pogotowie albo uciekli? Z tą policja to w ogóle kłamstwa, jeden patrol, pasażerowie byli niesamowicie spokojni.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick