Dziewięciu pijanych kierowców. 17-latek pod wpływem uciekał na piechotę

4
Fot. Pixabay
Prawdziwe żniwo zebrali na drogach policjanci z komend w Ostrowie Wielkopolskim i Ostrzeszowie. W ich ręce wpadło aż dziewięciu pijanych kierowców, którzy w weekend - mimo promili w organizmie - postanowili wsiąść za kółko. Najmłodszym z zatrzymanych był 17-latek, który nie zatrzymał się do kontroli, rozbił samochód i zaczął uciekać na piechotę.

Pierwszym z zatrzymanych był 54-letni kierowca, który prowadząc samochód osobowy, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu innemu kierującemu i doprowadził do kolizji. Drugim nietrzeźwym okazał się 45-latek, który miał w organizmie prawie 2 promile. Kolejnym był również 45-letni mężczyzna, który w Przygodzicach zahaczył osobówką autobus. Miał ponad 1,5 promila alkoholu we krwi. Czwartą zatrzymaną osobą będącą pod wpływem alkoholu, okazał się 50-latek, który nie zapanował nad pojazdem i wjechał do rowu. Badanie alkomatem wykazało, że miał we krwi niemal 2 promile oraz… czynny zakaz kierowania pojazdami.

>> Obserwuj nasz profil na Twitterze <<

Do listy zatrzymanych pijanych kierowców dołączył także 19-latek, który został zatrzymany do kontroli na terenie gminy Odolanów. Po przebadaniu alkomatem okazało się, że wydmuchał ponad 2 promile alkoholu, a podczas kontroli przyznał się policjantom, że nie ma uprawnień do kierowania pojazdami.

Ponad 3 promile

Rekordzistą okazał się 54-letni mężczyzna, u którego stwierdzono blisko 3 promile. Trafił on w ręce policji po obywatelskim zatrzymaniu. – Osoby będące na miejscu tłumaczyły, że jadąc z kierunku Odolanowa zauważyły kierującego peugeotem, którego tor jazdy wskazywał, że może być nietrzeźwy. W związku z tym osoby te zatrzymały kierującego, wyciągnęły kluczyki ze stacyjki i powiadomiły policjantów – mówi sierż. Małgorzata Łusiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim.

Kolejnym kierowcą, u którego stwierdzono niemal 3 promile alkoholu we krwi, był 44-letni mężczyzna, ale nie wiadomo, czy to on kierował autem, które zakończyło jazdę w rowie, czy drugi z mężczyzn, który znajdował się w aucie. – Oboje zostali zatrzymani – wyjaśnia sierż. Łusiak. Ostatnim zatrzymanym okazał się 50-latek, który został zatrzymany do kontroli w Nowych Skalmierzycach.

– Zatrzymani odpowiedzą przed sądem. Grozi im do dwóch lat pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 3 do 10 lat. Kierowcy zatrzymani za jazdę pod wpływem alkoholu, muszą liczyć się także z konsekwencjami finansowymi. Niezależnie od orzeczonej kary, sąd będzie obligatoryjnie orzekał świadczenie pieniężne w wysokości co najmniej 5 tys. zł w przypadku osoby, która po raz pierwszy dopuściła się tego czynu oraz nie mniejszej niż 10 tys. zł, gdy zdarzyło się to po raz kolejny – podkreśla oficer prasowy KPP w Ostrowie Wielkopolskim.

Ucieczka, światła, drzewo… ucieczka

Brawurą i brakiem odpowiedzialności „popisał” się także 17-latek, który najpierw nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać, a następnie wyłączył światła w samochodzie, skręcił w drogę gruntową i uderzył w drzewo. – Po nieszczęsnym „parkowaniu” próbował ucieczki pieszo, jednak został natychmiast zatrzymany obok pojazdu, którym kierował. W chwili zatrzymania w pojeździe nie było innych osób mówi st. sierż. Agnieszka Szołdra z KPP w Ostrzeszowie. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie ok. 1,8 promila. Oprócz mandatu w wysokości 1 tys. zł otrzymał dozór policyjny do czasu zakończenia postępowania w sprawie, którą prowadzi tamtejsza prokuratura.

redaktor naczelny wlkp24.info
sebastian.matyszczak@tvproart.pl

4 KOMENTARZE

  1. Najlepsze ze gdyby Ci pijani nie wjechali do rowu albo nie doprowadzili do stłuczki to by był aby jeden zatrzymany. Tak działa policja a na rowerach po wioskach jeżdżą pijani i po zmroku bez świateł baz kamizelki i środkiem drogi.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick