Dwóch pijanych za kółkiem. Jednego zatrzymał policjant wracający z urlopu

1
Fot. KMP Kalisz
Obaj mieli prawie 5 promili. Obaj też stracili prawo jazdy i odpowiedzą przed sądem za kierowanie pod wpływem alkoholu. Dwóch pijanych kierowców zatrzymali funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego w Kaliszu. Obie sytuacje i okoliczności zatrzymania były nietypowe.

W gminie Szczytniki, 60-letni kierowca na oczach policjantów wjechał do rowu, odbił się od niego i wylądował w poprzek jezdni. – Policjanci widząc całe zdarzenie podbiegli do kierowcy chcąc udzielić mu pierwszej pomocy. Mężczyzna mówił, że nic mu nie jest i pomocy nie potrzebuje. Policjanci wyczuli od niego alkohol i poddali go badaniu alkomatem. Okazało się, że 60-latek miał ponad dwa promile w wydychanym powietrzu – mówi mł. asp. Anna Jaworska-Wojnicz z kaliskiej policji.

Kierujący Renault Clio stracił już prawo jazdy i oczekuje na rozprawę sądową. Grozi mu do dwóch lat więzienia.

>> Obserwuj nasz profil na Twitterze <<

Kolejnego pijanego kierowcę udało się zatrzymać dzięki informacji, jaką otrzymali dyżurni kaliskiej komendy. Informującym okazał się mł. asp. Mariusz Marecki, funkcjonariusz Wydziału Ruchu Drogowego w Kaliszu, który wracał właśnie z urlopu. – Nasz kolega zauważył, że kierowca jadący przed nim zjeżdża na boki jezdni. Dopóki jego koledzy na służbie nie zatrzymali kierowcy, pozostawał z nimi w stałym kontakcie telefonicznym. Relacjonował którymi drogami przemieszcza się pijany, by ułatwić policjantom dotarcie na miejsce. Wszystko zostało też nagrane na jego rejestratorze wideo. Mł. asp. Mariusz Marecki nie uważa się za bohatera. Twierdzi, że robił to, co do niego należało – dodaje Jaworska-Wojnicz.

Zatrzymany 37-latek miał 2,5 promila alkoholu w organizmie. Stracił prawo jazdy. On także może spędzić w więzieniu dwa lata.

Obywatelskie zatrzymania pijanych kierowców zdarzają się coraz częściej. – Ludzie dzwonią na numer 112 czy 997 i informują dyżurnego, że widzą pijanego na drodze. Podają numer rejestracyjny pojazdu i mówią gdzie się w tej chwili znajduje. Natychmiast kierowany jest tam patrol policji – informuje oficer prasowy.

Zdarzają się sytuacje, że kierowcy zatrzymują pijanego na własną rękę. – Pamiętam przypadek gdzie pijany mężczyzna zatrzymał się swoim samochodem na środku ronda. Widząca to kobieta, nie wiedząc co się dzieje podbiegła do samochodu. Poczuła alkohol i natychmiast wyciągnęła kluczyki ze stacyjki, powiadomiła służby – Zawsze jednak lepiej jest powiadomić służby telefonicznie i jechać za podejrzanym, zostając na linii z funkcjonariuszami. – Próbując zatrzymać pijanego na własną rękę możemy doprowadzić do nieszczęścia. Kierowca może nagle ruszyć i nas potrącić. Możemy wyciągnąć kluczki ze stacyjki, ale tylko wtedy kiedy samochód pijanego kierowcy jest unieruchomiony – ostrzega Jaworska-Wojnicz.

Źródło: KMP Kalisz

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

1 KOMENTARZ

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick