Dorota Kilińska uratowała halę. Dostała rower

0
Było popołudnie 20 sierpnia. – Spojrzałam przez okno, zauważyłam płomień przy nowej sali widowiskowo-sportowej obok „Trójki”. Potem płomień buchnął po raz drugi. Zadzwoniłam na numer alarmowy. Straż i policja przyjechały momentalnie – wspomina Dorota Kilińska, która uratowała halę widowiskowo – sportową w Pleszewie przed dużym pożarem.

Jak się okazało, płomień w zarządzanym przez miejską Spółkę Sport Pleszew obiekcie, wznieciło kilku młodych chłopców (najstarszy 12 lat) bawiących się zapałkami.  Ich intencją nie było z pewnością podpalenie hali. Nie przewidzieli skutków zabawy – wyjaśniają Komendant Powiatowy Policji w Pleszewie mł. insp. Roman Pisarski oraz Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej st. kpt. Roland Egiert.  Jak dodaje Prezes Spółki Sport Pleszew Bartosz Oleksy, straty wstępnie oszacowano na 50 tys. złotych. – Zniszczeniu uległa centrala odpowiedzialna za wentylację. Jesteśmy ubezpieczeni. Urządzenie zostanie wymienione na nowe – mówi szef spółki.

Podczas spotkania z bohaterską panią Dorotą, Burmistrz Miasta i Gminy Pleszew Marian Adamek podkreślał wzorcową postawę mieszkanki Pleszewa. – Nie każdy potrafi tak błyskawicznie ocenić sytuację, zareagować. Nie każdy czuje też odpowiedzialność za nasze wspólne mienie mieszkańców miasta. Bardzo dziękuje pani Dorocie. Gdyby spłonęła nam dwuletnia hala i połączona z nią szkoła nr 3, bylibyśmy w bardzo trudnej sytuacji. Osobiście chyba serce by mi pękło… Jesteśmy bardzo dobrze ubezpieczeni, ale odbudowa  to nie byłaby chwila… A za kilka dni początek roku szkolnego – tłumaczy Marian Adamek.

Burmistrz wraz z szefami służb oraz prezesem „Sportu” przekazali pani Dorocie prezent – niespodziankę: rower oraz pamiątkowe podziękowanie od władz Miasta i Gminy Pleszew. To symboliczny dowód naszej wdzięczności – podkreślił włodarz miasta.

źródło: pleszew.pl

redaktor naczelny wlkp24.info
maciej.parysek@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick

Uzupełnij równanie (pole wymagane):