Człowiek do zadań specjalnych. As z rękawa trenerów KPR Ostrovia [WIDEO]

3
Mateusz Wojciechowski w ostatnim meczu KPR Ostrovia był cichym bohaterem i w znacznym stopniu przyczynił się do czwartej wygranej z rzędu biało-czerwonych. Niewysoki obrotowy rzucił trzy bramki, wywalczył tyle samo rzutów karnych, ale jeszcze więcej dał drużynie w obronie. Zawodnik od "czarnej roboty" skwitował swój doskonały występ piękną bramką w ostatnich sekundach.

Jest wychowankiem Ostrovii, ma 23 lata i ledwie 173 centymetry wzrostu. Jak na piłkę ręczną i pozycję obrotowego niewiele. Braki fizyczne nadrabia zadziornością, wolą walki i sercem do gry. Mateusz Wojciechowski to gracz od czarnej roboty, specjalista od defensywy. Często niewidoczny, jednak w ostatnią sobotę dał równie dużo w ataku co w obronie. To już drugi mecz w sezonie, kiedy starszy z braci Wojciechowskich gra tak dużo. W ostatniej kolejce w Zielonej Górze był również podstawowym graczem Ostrovii.

W minionym sezonie nie grał za dużo. Trener Kazimierz Kotliński miał problem ze znalezieniem optymalnej roli w zespole dla niewysokiego Wojciechowskiego. Teraz nieco wymuszona sytuacja sprawiła, że Mateusz stał się pierwszoplanową postacią defensywy Ostrovii.

Wysoko postawiona obrona 5-1 z niskim składem już drugi raz dała wiele dobrego Ostrovii. 23 bramki stracone w Zielonej Górze, 22 w starciu z MKS-em Real Astromal Leszno. Szybki na nogach Wojciechowski idealnie wpasował się w taki stan rzeczy.

W ostatnim meczu popularny „Łyda” rzucił trzy bramki. Wywalczył jeszcze więcej karnych, które na bramki zamieniał Patryk Marciniak. Wojciechowski był cichym bohaterem spotkania.

redaktor wlkp24.info
marcin.gebel@tvproart.pl

3 KOMENTARZE

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick