Ambitny Kosz Pleszew nie sprostał fizyczności Śląska Wrocław [WIDEO]

0
To był bardzo trudny weekend dla naszych koszykarskich zespołów w drugiej lidze. Rezerwy Stali grały z wiceliderem, natomiast Kosz Pleszew podejmował drugą drużynę Śląska Wrocław. Młody i wybiegany zespół z Dolnego Śląska wykorzystał swoje warunki fizyczne w drugiej połowie, wygrywając 86:77.

Mecz bardzo ciekawy oraz interesujący pod wieloma względami. Na ławce trenerskiej Śląska – Jacek Krzykała – był zawodnik Stali Ostrów. Na parkiecie młode talenty, które za chwilę mogą decydować o sukcesach dyscypliny w naszym kraju. Jednym z nich wychowanek Kasprowiczanki – Kacper Marchewka, który był jednym z ważniejszych koszykarzy Śląska, którzy mimo słabszej pierwszej połowy, w drugiej przejęli mecz.

Pleszewianie dzielnie walczyli, ale wygrać się nie udało. Kapitalna gra 17-letniego Kacpra Gordona i równie skuteczna wspomnianego Marchewki była decydująca. W drugiej połowie uwidoczniła się także przewaga pod koszem.

Śląsk Wrocław, który wygrał zdecydowanie walkę o zbiórkę to dużo większy projekt niż Kosz Pleszew. Młodzi gracze ograni na każdym poziomie rozgrywek, którzy na ławce mają wsparcie doświadczanych Tomasza Jankowskiego i Jacka Krzykały.

Trener Alan Urbaniak stara się cieszyć małymi rzeczami, jak chociażby dobre występy poszczególnych graczy. W niedzielę zaimponował Szymon Rosik, który rzucił 15 punktów w 21 minut. Dwa punkty więcej zdobył Przemysław Galewski. Pewność siebie, którą buduje trener Kosza ma zaprocentować w kolejnych meczach. Indywidualnie każdy z zawodników rozgrywa dobry sezon, brakuje jedynie zwycięstw.

Pleszewianie z bilansem czterech zwycięstw i sześciu przegranych zajmują dziesiąte miejsce w tabeli. Za tydzień mecz z siódmą drużyną w tabeli AZS-em Basket Nysa.

redaktor wlkp24.info
marcin.gebel@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick